Rok 1986 był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia. Współcześni kronikarze wspominają, iż z wiosny ogromna chmura promieniotwórcza wyroiła się na Dzikich Polach i zasiała niepokój w całej Europie. Latem zdarzyły się wielkie podwyżki mięsa oraz alkoholi, a wkrótce potem liczne rysy w żelaznej kurtynie zapowiadały ogromne zmiany. W Warszawie widywano też nad miastem afisz „Solidarność” i płonące ogniste obwieszczenie o kolejnej amnestii; odprawiano więc posty i dawano jałmużny, gdyż niektórzy twierdzili, że zaraza spadnie na kraj i wygubi rodzaj ludzki.

Przyjacielski wirus

Zaraza może nie spadła jednak rok 1986 przyniósł jeszcze jedno dziwne „coś”. Nazywało się „Brain” i ogarnęło cały świat. W roku wybuchu w elektrowni atomowej w miejscowości Lahore w Pakistanie, w nowym sklepie ze sprzętem komputerowym dwóch braci Basit i Amjad Farooq Alvi postanowiło zabezpieczyć swoje oprogramowanie w dość specyficzny sposób. Niespecjalnie podobało im się nieposzanowanie dla praw autorskich i napisali program, który aktywował się tylko na dyskietkach z nielegalnymi kopiami. Dodatkowo dopisali mu możliwość kopiowania się wraz z przegrywaniem pirackich dyskietek.

„Pomysłem było to, że wirus uruchamiał się tylko na nielegalnych kopiach oprogramowania. Był to taki przyjacielski wirus, nie miał na celu niszczenia jakichkolwiek danych”

Najprawdopodobniej własnie taka idea przyświecała stworzeniu pierwszego wirusa na komputery PC (wirusy powstawały już wcześniej ale na inne systemy). Jednak nie była ona jedyna – bracia eksperymentowali z zabezpieczeniami MS-DOS chcąc udowodnić, że nie jest to najlepiej zabezpieczona platforma. Dodatkowo mieli nadzieję, że dzięki informacjom od zarażonych, dowiedzą się w jaki sposób i gdzie rozprzestrzenia się ich oprogramowanie.

To nasza wina, zadzwoń do nas!

Jednak w czasach przedinternetowych ciężko było poinformować twórców o tym, że nasz komputer został zainfekowany. Basit i Amjad zastosowali najbardziej oczywiste rozwiązanie – w kodzie wirusa zapisali dane zawierające ich adres, numery telefonów oraz informacje aby skontaktować się z nimi w celu wyleczenia komputera.

Welcome to the Dungeon
(c) 1986 Basit & Amjad (pvt) Ltd.
BRAIN COMPUTER SERVICES
730 NIZAB BLOCK ALLAMA IQBAL TOWN
LAHORE-PAKISTAN PHONE :430791,443248,280530.
Beware of this VIRUS….
Contact us for vaccination………… $#@%$@!!

Mogli sobie na to pozwolić. Program nie był złośliwy, nie niszczył danych, nie blokował dostępu – jedyne co robił to sprawdzał czy dyskietka ma odpowiednią sygnaturę a jak jej nie miała to zapisywał się na niej wykorzystując całą wolną przestrzeń.

wirus
Wirus Brain – komunikat

Pierwszy telefon pojawił się jeszcze tego samego roku. Zadzwoniła kobieta z USA, najprawdopodobniej z Miami. Pisała artykuł do gazety gdy odkryła, że ma problemy z dyskietką. Po szybkim sprawdzeniu znalazła dane adresowe twórców i poprosiła o pomoc, zaskakując przy tym gdzie ich Brain dotarł.

Piękną opowieść podważono w ostatnich latach. Po pierwsze w Pakistanie w tamtym czasie (podobnie jak np w Polsce) kwestia praw autorskich była…. w zasadzie jej nie było. Dodatkowo sklep braci Farooq oferował dostęp do popularnego w tamtym czasie oprogramowania w dużo niższej cenie… tak, tak, sami kopiowali nielegalnie oprogramowanie.

Brain zaskoczył twórców. Zaskakująco szybko rozprzestrzenił się po całym świecie – podróżował na zakupionych dyskietkach do USA i Europy. Tam był dalej kopiowany – dzięki temu stał się jednym z pierwszych wirusów, które zyskały międzynarodową sławę (trafił na uniwersytety oraz wspominano o nim np. w „The New York Times”)

Mili panowie

W 2011 roku, w 25 rocznicę powstania wirusa jeden z pracowników F-Secure (jednej z większych firm antywirusowych na świecie) udał się pod wskazany w kodzie adres. Co ciekawe, do dzisiaj znajduje się tam firma prowadzona przez trzech braci (Shahid dołączył do nich już po stworzeniu wirusa) – Brain Net i jest największym dostawcą internetowym w Pakistanie.

wirus
Rodzice wirusa „Brain” – Bracia Farooq 25 lat później.

Co ciekawe w tamtych czasach dostęp do Internetu był wręcz nieosiągalny dla zwykłych ludzi więc Brain podróżował w plecakach, duplikując się w każdym miejscu gdzie wykonywano kopię oprogramowania. Jest to doskonały przykład w jaki sposób rozprzestrzeniają się biologiczne wirusy. Identyczny przykład znajdziecie w opisie „Hiszpanka, która lubiła młodych” gdzie wirus grypy rozprzestrzeniał się wzdłuż linii kolejowych i szlaków morskich, wraz z podróżującymi ludźmi.

A rok później, w 1987 roku powstał pierwszy program antywirusowy.

 

Zostaw po sobie ślad!