Rok 1965, Turcja, Kapadocja. Miasteczko Derinkuyu.

Jeden z tutejszych rolników rozpoczyna prace nad oczyszczeniem i wzmocnieniem ściany, do której przylega jego dom. Nagle spora jej część sama się sypie ukazując ukryte pomieszczenie. Zaciekawiony mężczyzna zagląda do środka. W ciemnościach widzi rozległą grotę oraz odchodzące od niej korytarze. 

W taki to zaskakujący sposób dokonane zostało jedno z najciekawszych odkryć archeologicznych XX wieku. Okazało się, że odsłonięte pomieszczenia są bardzo rozbudowane, schodzą głęboko pod ziemię i tworzą istne miasto pod miastem.

Początek

Derinkuyu to po turecku „Głęboka studnia”. Nazwa jest bardzo trafna, gdyż właśnie w podziemiach tego miasta dawno temu mieszkańcy ryli sieć korytarzy schodząc coraz głębiej pod powierzchnię.

Derinkuyu
Widok z jednego z kominów wentylacyjnych

Badacze cały czas zastanawiają się czemu w tamtych terenach ludzie zaczęli budować nie w górę ale w dół. drążyć w skałach. Na wzmianki o podziemnych miastach natrafiamy w pismach pochodzących z I wieku naszej ery. Rzymski architekt Witruwiusz wskazywał, że podobne groty powstały w czasach Frygijczyków, czyli V wieków przed narodzeniem Chrystusa. Potwierdzają to starsze źródła – np. opis greckiego pisarza Xenophona żyjącego około 400 p.n.e i będącego wewnątrz takiej konstrukcji.

„Wejścia wyglądały jak studnie, ale rozszerzały się w dół. Wykuwano tunele w ziemi dla zwierząt… W domach były kozy, owce, krowy i drób…”

Naukowcy są podzieleni, niektórzy zgadzają się z tą teorią inni wspominają o Hetytach, żyjących na tych ziemiach 1000 lat wcześniej. Najprawdopodobniej jedni i drudzy przyczynili się do rozwoju systemu jaskiń.

Derinkuyu
Miejsce spotkań i nauk

Trochę więcej wiemy o podziemiach Derinkuyu. Znalezione szczątki, charakter budowli oraz obiekty sakralne wskazują na intensywne wykorzystywanie ich przez chrześcijan. Datowanie odkrytych artefaktów wskazuje na okolice VIII wieku czyli ciężki okres dla wschodniej „gorącej” granicy Bizancjum. Wojna i prześladowania stawały się tak bliskie mieszkańcom tamtych ziem, że musieli być przygotowani do obrony.


Przeczytaj również „Miasto Boga”, o południowoamerykańskich fawelach, dzikich dzielnicach biedy, do których jeszcze niedawno bała się wchodzić policja a które teraz zaczynają pełnić rolę atrakcji turystycznych.


Spacer

Turyści wchodzą do kompleksu wejściem obok szybu wentylacyjnego. Idąc kamiennym korytarzem trafiają do dużej groty pełniącej najprawdopodobniej funkcję stajni. Jej nierówne, niewygładzone ściany wskazują, że była to jedna z najstarszych wydrążonych grot. Konie i bydło znajdujące się w podziemnym mieście były transportowane na linach w specjalnym szybie. Kolejne pomieszczenie stanowiło magazyn oraz winiarnie – przez ukryty szyb wrzucano do niego winogrona uprawiane na powierzchni. Na tym poziomie odnajdują jeszcze groty z wygładzonymi gliną ścianami i sufitem oraz podwyższeniem i ławami dookoła. Najprawdopodobniej odbywały się tutaj wiece, spotkania oraz nauki religijne.

derinkuyu
Plan podziemnego miasta Derinkuyu – źródło: everythingturkish.com.au

Schodząc turyści trafiają na poziom drugi w którym znajdują się opisane przez archeologów kuchnie – z paleniskami i schowkami przy ścianach. Kolejne poziomy to magazyny oraz pomieszczenia mieszkalne. Na siódmym poziomie znajduje się wydrążona na planie krzyża grota – najprawdopodobniej była to kaplica. W środku znajdują się trzy kolumny, miejsca spotkań lub dawny pręgierz do którego przywiązywano skazańców. Najniższe odkryte pomieszczenie, oznaczane jako poziom ósmy to niewielka przestrzeń z własnym szybem wentylacyjnym.


Przeczytaj również o opuszczonym wieżowcu w centrum wielkiego miasta. O tym jak został zasiedlony przez ludzi i stał się miastem w mieście. Wieża Dawida


Obrona

Do środka miasta wiodą trzy korytarze, wszystkie odpowiednio zakamuflowane i zabezpieczone – specjalny system zapadni pozwalał na zablokowanie tuneli ogromnymi „kamieniami”. Każde piętro miało możliwość odcięcia się od pozostałych zamykając wejścia głazami. Wyloty wentylacyjne również były odpowiednio ukryte a zgromadzeni w środku ludzie mieli dostęp do świeżej wody dzięki wewnętrznej studni. Dodatkowo z miasta prowadzą tunele, odpowiednio zamaskowane pozwalające wydostać się ludziom poza oblężenie. Naukowcy szacują, że jednocześnie w Derinkuyu mogło się schronić od 10 do nawet (bardzo optymistycznie) 30 tysięcy ludzi. Jednak wszystko wskazuje, że podziemia nie były zamieszkane cały czas.

Derinkuyu
Wejście wraz z kamieniem obronnym

Derinkuyu – nieodkryta zagadka

Niektórzy geolodzy oraz archeolodzy dopuszczają możliwość istnienia kolejnych poziomów w Derinkuyu, nawet kolejnych dziesięciu. Korytarze zostały zbadane do tej pory na głębokość około 65 metrów.

Szacuje się, że na terenie Turcji może być jeszcze od 30 do nawet 200 nieodkrytych podziemnych miast. Najnowsze (i najprawdopodobniej największe) miasto odkryte zostało w 2013 roku podczas prac budowlanych.

Prześladowania chrześcijan doprowadziły do opuszczenia większości wiosek i miasteczek w których rozwijały się wspólnoty. Ślady dawnej religii szybko się zatarły i podziemne miasta stały się ostatnim symbolem ludzi, którzy żyli tutaj przez wieki. Dlatego też, użytkowane jeszcze na początku XX wieku podziemia zaginęły w pamięci ludzi – wraz z odchodzącymi mieszkańcami.

Zostaw po sobie ślad!