Zapora Trzech Przełomów. Jej wybudowanie prawdopodobnie doprowadziło do wydłużenia doby i przesunięcia osi Ziemskiej, a także do wzmożenia lokalnych trzęsień ziemi. Niektóre szacunki podają, że w wyniku jej powstania bezpośrednio i pośrednio zginęło prawie sto tysięcy ludzi… Ale czym jest ta liczba, jeśli przypomnimy, że działo się to w kraju, którego populacja wynosi około 1,4 miliarda.

Konieczność

Jangcy jest najważniejszą rzeką w Chinach, trzecią najdłuższą na świecie i pierwszą w Azji. Jej dorzecze zajmuje około 1/3 powierzchni całego Kraju Środka i daje dom 40% chińczyków. Od wieków po dzień dzisiejszy stanowiła najważniejszy szlak handlowy, łącząc dalekie wschodnie prowincje z wybrzeżem.

Od stuleci ludzie wykorzystywali ogromną rzekę do komunikacji, upraw, zdobywania energii. Jednak Jangcy nie jest spokojna. Często wylewa się ze swego koryta powodując ogromne powodzie, zabierając dobytek a często i życie. Dlatego, od kiedy człowiek nauczył się przeciwstawiać naturze snuto plany o zarzuceniu smyczy na niebezpieczną rzekę.


Zapora na wielkiej rzece – pomysł

Pierwsze poważne plany pojawiły się w XX wieku, gdy powstały projekty wybudowania ogromnej tamy na rzece. Był to rok 1919 i nie przypuszczano jak bardzo ulegnie zmianie rzeczywistość, zanim zapora powstanie. Kolejna próba rozpoczęcia budowy przypada na lata 50 i ogromną powódź, która zabiła około 30 000 ludzi. W pamięci ludzkiej był jeszcze jeden, potężniejszy kataklizm. W latach 30 Jangcy wylało, zabijając ponad 130 tysięcy chińczyków. Rząd jednak nie zdecydował się na śmiałą decyzję. Dopiero w 1979 wydano zgodę na rozpoczęcie prac projektowych. Musiało minąć kolejnych 10 lat, aby z gotowymi planami rozpocząć starania o pozwolenie. Przeciwników było sporo, również opinia międzynarodowa była nieprzychylna. Stany Zjednoczone oraz pozostałe rozwinięte kraje zdecydowały się na zablokowanie pożyczek, potrzebnych na budowę tego kolosa. Jednak zadziałało tu brutalne prawo wolnego rynku – pożyczkę Chiny otrzymały od prywatnych banków, w tym amerykańskich.


Zobacz również wpis o najdroższej konstrukcji zbudowanej przez człowieka – Międzynarodowej Stacji Kosmicznej „100 000 000 000 dolarów w kosmosie.


Budowa

Zaopatrzeni w pieniądze Chińczycy przystąpili do budowy. Był to rok 1993. Plan był bardzo ambitny. Wybudowanie największej tamy na świecie, na jednej z największych rzek. Powstanie takiej konstrukcji to jedno, jednak należało jeszcze przygotować miejsce na zbiornik wodny. O ogromie projektu niech zaświadczą liczby –  630 km długości, głębokość do 175 metrów i powierzchni 1045 kilometrów kwadratowych w jednej z najbardziej ludnych części Chin. Przesiedlono 1,24 miliona ludzi z 13 miast, 140 miejscowości i ponad 1600 okolicznych wiosek.

Aby taki kolos mógł powstać na rzece należało zawładnąć jej biegiem. Wypracowane podczas wcześniejszych projektów metody, mogły nie być wystarczające do opanowania ogromu wody Jangcy. Chińscy inżynierowie zdecydowali się na zbudowanie grobli oddzielającej około 2/3 koryta rzeki. Dzięki temu powstał suchy plac budowy, na którym wzniesiono 2/3 konstrukcji. Woda, chcąc czy nie, musiała zadowolić się pozostawionym odcinkiem. Gdy ukończono budowę odgrodzonej części, nurt został skierowany przez gigantyczne rury wewnątrz istniejącej już zapory. w międzyczasie osuszono pozostawioną część koryta i dokończono tamę. Odcinki zostały ze sobą złączone, można było wysadzić w powietrze blokujące groble i pozwolić rzece uderzyć w ścianę, całym swym impetem.

Zapora Trzech Przełomów
Zapora w trakcie budowy, widoczna grobla oddzielająca od wody ostatni kawałek budowanej tamy.

Zapora zbudowana została z betonu i stali. Liczy sobie 2309.47 metrów długości, 181 wysokości (Pałac Kultury i Nauki do dachu ma 187,68). Gdyby z zużytego betonu odlać metrowej średnicy walec, można by nim opleść całą planetę.

Rzeka Jangcy stanowi bardzo ważny szlak komunikacyjny. Nie można było sobie pozwolić na zablokowanie tej możliwości. Zastosowano kilka rozwiązań, tak aby umożliwić przepływanie tamy przez statki. Wybudowano rampę z silnikami hydraulicznymi, które wciągają statki na szczyt tamy. Dodatkowo zbudowano system śluz (dokładnie pięciu), które stopniowo podnoszą kilka okrętów jednocześnie. Trwa to jednak dość długo – około 4 godzin. W celu przyśpieszenia tego procesu w tym roku zostanie oddana specjalna winda – w którą będzie wpływać statek a następnie zostanie podniesiony ponad tamę.

Ponad 60 tysięcy robotników przez dziesięć lat stawiało najdroższą pojedynczą konstrukcję świata. Kosztowała ponad 37 miliardów dolarów i w 2003 roku oficjalnie ją ukończono. Mógł się rozpocząć etap drugi.


Zobacz również: Muzeum komputerów w Dolinie Krzemowej – Enigma, pierwsze komputery, samochody Google – Lekcja historii w muzeum komputerów


Napełnianie

Napełnianie zbiornika było procesem długofalowym. Spiętrzenie rzeki o 60 pięter względem starego koryta nie mogło odbyć się szybko. Tama nie wytrzymałaby takiego naporu, dodatkowo wiązałoby się to z ogromnym osłabieniem rzeki poniżej zbiornika – a do tego nie można było dopuścić. Zbiornik napełniał się stopniowo. Wraz ze wzrostem poziomu wody, uruchamiane były kolejne turbiny, wzmacniając moc elektrowni. Zbiornik osiągnął planowaną głębokość w 2010 roku. Za to pełną moc, 18,2 gigawatów przy pracujących 32 turbinach osiągnięto w 2014 roku. Jest to ponad dwukrotnie większa moc niż wszystkich elektrowni atomowych w Wielkiej Brytanii (jest ich 19).

Zapora Trzech Przełomów
Ukończona zapora

Bilans

Pojawienie się tak ogromnego zbiornika wody, musiało mieć wpływ na ogólną równowagę w regionie. Jest jeszcze zbyt wcześnie, aby być pewnym negatywnego wpływu zapory, jednak naukowcy wiążą wzmożoną aktywność sejsmologiczną właśnie z ogromnym naciskiem na płyty tektoniczne. W obawie przed trzęsieniem ziemi, zdecydowano się na przesiedlenie kolejnych 100 000 ludzi.

Ucierpiała również ekologia, zaburzony został cykl nanoszenia osadów na pola położone poniżej zapory, co doprowadza do ubożenia gleby. Pomimo zastosowania specjalnych przepustów, które miały uwalniać „koktajl biologiczny”, szacuje się że około 40-60% osadów utyka na zaporze.

Pod wodą znalazło się również około 1200 cennych stanowisk archeologicznych, zniszczeniu uległy zabytkowe miasteczka, pomniki, dziedzictwo kulturowe narodu chińskiego.

Jednak rząd Chin stwierdził, że zysk wart jest ponieść takie straty. Warto zaznaczyć, że jest to ogromny zastrzyk zdrowej energii. W państwie, które uchodzi za jednego z największych trucicieli, to bardzo ważna rzecz. Również bardzo ważne jest „uspokojenie” Wielkiej Rzeki. Tama za główny cel na początku miała zapobieganie powodziom, które dość regularnie (około co 10 lat) zalewały okoliczne miasta i pola.

Źródła

 

Zostaw po sobie ślad!