Wieża – Piękny sen

Caracas rok 1993, finansista Dawid Brillembourg patrzył na budowę przyszłego centrum biznesowego, 45-piętrowego szklanego wieżowca Centro Financiero Confinanzas. Budowa trwała już od trzech lat, jej zakończenie miało być uwieńczeniem sukcesu gospodarczego Wenezueli. Za kilkanaście miesięcy na dachu miały lądować helikoptery z najbogatszymi ludźmi kontynentu, a wnętrza wypełnić się białymi kołnierzykami i grubymi plikami banknotów. Kraj w tamtym okresie przeżywał rozkwit lat 90, samo Caracas było jednym wielkim placem budowy, stając się ważniejszym miastem Ameryki Południowej. Nikt nie przypuszczał, jak bardzo wizja rozminie się z rzeczywistością a budynek stanie się straszącym szkieletem… wieża Dawida.

Rzeczywistość po przebudzeniu

Wieża
REUTERS/Jorge Silva Wieża Dawida

Dzisiaj dawna siedziba banku jest niedokończonym szkieletem. Bum gospodarczy zakończył się gwałtownie, spadkiem cen ropy, na której potęga Wenezueli została zbudowana. Banki, jak i samo państwo straciły płynność finansową, inflacja wystrzeliła podobnie jak bezrobocie. Na domiar złego, gwóźdź do trumny wbiła śmierć Brillembourga, podkopując już zachwianą sytuację finansową. Wieżowiec w 1994 roku trafił w ręce rządu, który nic z nim nie robił, pozostawiając go jako złowieszczo zawieszony nad miastem, betonowy szkielet.

Planowany jako symbol potęgi, 190-metrowy wieżowiec stał się problemem miasta. Przekornie nazwany przez mieszkańców „Wieżą Dawida” stał się stałym elementem okolicy, biednym krewnym, ignorowanym przez bogatszą część rodziny. Sytuacja ta trwała do roku 2007, kiedy Wenezuelę dotkną kolejny kryzys – tym razem mieszkaniowy. Ludzi tracili swoje mieszkania, trafiając na bruk, do miejskich slamsów. Ta sytuacja wymusiła poszukiwanie jakichkolwiek rozwiązań. Na jedno z nich wpadł lokalny pastor, charyzmatyczna postać, były członek gangu. Kilka tygodni później wprowadził do środka wieżowca pierwszą potrzebującą rodzinę. Brak reakcji władz, a nawet jej ciche przyzwolenie szybko doprowadziły do zapełnienia pustostanu przez biednych mieszkańców Caracas. Była to również ucieczka od gorszych dzielnic. Wieżowiec szybko stał się „chwytliwym” miejscem. W 2014 roku mieszkało tam prawie trzy tysiące ludzi.


Zapraszam do wpisu o jedynej bitwie II wojny światowej na kontynencie amerykańskim. O zajęciu terytorium USA przez Japonię i o krwawym odbiciu: Wyspy na końcu świata: Wojna na Pacyfiku


Życie po życiu wieży

Mniej więcej do połowy wysokości wieżowca została dociągnięta woda, dlatego te pomieszczenia zostały zajęte jako pierwsze. Wraz z upływem czasu kolejne piętra były przystosowywane do zamieszkania. Piętra, które nie zostały zamknięte ścianami, zostały zabezpieczone przez mieszkańców. Wstawiali oni okna, barierki na tarasach,  ścianki działowe pomiędzy mieszkaniami. Standardem na wyższych kondygnacjach stały się beczki, zapewniające dostęp do wody. Podobnie jak w innych biednych dzielnicach tak i tutaj szybko pojawił się prąd z nielegalnych przyłączy.

wieża
REUTERS/Jorge Silva – wieża Dawida

 

Z biegiem czasu wieżowiec wykształcił swoją własną administrację, która dbała o wykonywanie najpilniejszych prac związanych z budynkiem. Został również wprowadzony czynsz, aby były fundusze na remonty. Brak wind i konieczność wspinania się kilkanaście pięter stworzył potrzebę transportową. Klatkami schodowymi, po specjalnie utworzonych zjazdach jeździły skutery, oferujące przewóz towarów i ludzi. Rozwinęła się również wszelkiego rodzaju działalność gospodarcza. Na piętrach można spotkać fryzjera, kosmetyczkę oraz stomatologa. Stworzona została również kaplica.

Wieża Dawida stała się atrakcją turystyczną, szczególnie gdy wieżowiec został pokazany w serialu „Homeland” (w rzeczywistości, zdjęcia odbyły się w innym miejscu – Puerto Rico). Wizja ich domu jako opanowanej przez lokalne gangi dziupli niespecjalnie spodobał się mieszkańcom, doszło nawet do protestów. Również jedne z odcinków „Our World” BBC News został poświęcony życiu w najwyższym slamsie świata.

Reinkarnacja

W połowie lipca 2014 roku prezydent Wenezueli Nicolás Maduro postanowił zrobić porządek z niezbyt dumnym symbolem miasta. Nakazał eksmisję lokatorów, podobno do lepszych, zapewnionych przez państwo lokali. Około 1200 rodzin miało zostać przeniesionych w nowe miejsce. Nieoficjalnie mówi się, że budynek ma przejąć jeden z chińskich banków i zostanie odnowiony. Na początku 2015, dyskusja o przyszłości Wieży Dawida nadal jest otwarta.


Przeczytaj również o niesamowitej wyprawie na koniec świata. O determinacji aby przeżyć, o nieludzkim wysiłku i niesamowitym szczęściu. Ostatnia wielka wyprawa polarna


Bibliografia

Zostaw po sobie ślad!