2 maja 2011 roku o 1:00 czasu pakistańskiego rozpoczęła się 38 minutowa akcja Navy SEALs, oddziału specjalnego armii USA. Celem jej było wyeliminowanie najsłynniejszego terrorysty świata, człowieka, który dziesięć lat wcześniej 11 września zaatakował przy użyciu samolotów pasażerskich. Jednak nie była to pierwsza taka akcja. Amerykanie od wielu lat udowadniają, że ich kraj to świętość i wszystkich, którzy ośmielą się podnieść rękę na niego rękę czeka krwawa zemsta… a przynajmniej jej wizja, jak udowodnił Pancho Villa.


Trudny sąsiad

W Europie i jej koloniach od roku trwała I wojna światowa jednak Stany Zjednoczone nie były tym konfliktem zainteresowane. Doktryna Monroe’a mówiąca o braku ingerowania w  sprawy europejskie i skupieniu się na strefie wpływów w obu Amerykach miała w tamtym czasie jeszcze posłuch w kongresie. Dodatkowo mieli problemy na swoim podwórku – z południowym sąsiadem, Meksykiem.

Było to trudne sąsiedztwo. USA i Meksyk rywalizowały ze sobą o wpływy w przygranicznych terytoriach. Po wojnie, która wybuchła w 1845 roku i utracie przez Meksyk Teksasu, Kalifornii, Nowego Meksyku, Arizony, Nevady, Utah, Wyoming oraz Kolorado. Pomimo podpisania pokoju i zapłaty za zdobyte ziemie atmosfera pozostała napięta do granic możliwości.

Na początku XX wieku Meksyk był w kryzysie gospodarczym, po kraju szalały kolejne powstania a prezydenci stawali się dyktatorami (Parfirio Diaz, Francisco I. Madero, Victoriano Huerta). Władza tego ostatniego nie została uznana przez USA i doprowadziła do zajęcia przez marynarkę wojenną Stanów Zjednoczonych portu Veracruz (w celu odcięcia dostaw broni). Skutkiem tego był wybuch kolejnej fali nienawiści. W 1914 roku Huerta oddał władzę a jego następcą został Venustiano Carranza, dowódca wojsk rządowych. Ten wojskowy sprawnie rozpoczął walkę z pozostałymi powstańcami, spychając ich na północ w kierunku granicy USA. Jednocześnie szukał porozumienia z sąsiadem, co stało się jedną z przyczyn opisanych wydarzeń.


Przeczytaj również historię „Ośmiu pancernych i czołg” o brawurowym ataku na dobrze przygotowanego wroga, o pierwszym użyciu na szeroką skalę czołgów i o tym, jak to nie było fajnie siedzieć w tych puszkach. 


Francisco Pancho Villa

Siłami powstańczymi dowodzili wtedy Emiliano Zapata oraz Francisco „Pancho” Villa. Ten drugi w najbliższych latach miał się stać wrogiem numer jeden USA.

Pancho od samego początku zapowiadał się na wspaniałego partyzanta, zabijakę i rewolucjonistę. Trudno jest prześledzić historię jego młodości, sam główny bohater dbał aby była jak najbarwniejsza. Z jego opowieści wiemy że stał się przestępcą  z powodu sprawy honoru. Siostra Pancho została zgwałcona przez właściciela ziemi na której pracowali. Brat postanowił wymierzyć krwawą zemstę. Ścigany za morderstwo musiał szukać schronienia wśród wyrzutków mieszkających w górach. Niezależnie od tego, czy ta historia była prawdziwa czy nie wiadomo, że jeszcze jako młodzieniec dołączył do słynnej bandy Ignacio Parra.

Francisco "Pancho" Villa (restorated)
Francisco „Pancho” Villa bohater tej opowieści

W kolejnych latach Villa dowodził własnym oddziałem, kilkutysięcznym wojskiem powstańców a nawet został gubernatorem prowincji Chihuahua. Jednak popadł w konflikt z prezydentem Carranzą i powrócił do rebelianckiego życia. Tam nękany przez wojska rządowe postanowił wcielić w życie bardzo ryzykowny plan.

Columbus

8 marca 1916 roku oddział Pancho zwany „Dywizją północy” przekroczył granicę z USA i zbliżył się do niewielkiego miasteczka Columbus w Nowym Meksyku. Dowódca wysłał zwiad, który miał sprawdzić liczebność garnizonu znajdującego się w mieście a sam przemówił do prawie czterech setek żołnierzy.

Głównym powodem rajdu miała być zemsta za utracone ziemie. Dodatkowo Pancho miał nadzieję, że pokaże jak bardzo siły rządowe nie radzą sobie z powstańcami i tym samym doprowadzi do zaangażowania się USA w konflikt. Miał również swoją małą zemstę. W miasteczku znajdował się Sam Ravel, człowiek który wziął od niego pieniądze na broń i nigdy mu jej nie dostarczył.

Dodatkowo Columbus miało być łatwym łupem, poprawiającym stan finansowy oraz morale jego podopiecznych.


Zapraszam do wpisu o jedynej bitwie II wojny światowej na kontynencie amerykańskim. O zajęciu terytorium USA przez Japonię i o krwawym odbiciu: Wyspy na końcu świata: Wojna na Pacyfiku


Váyanse adelante, muchachos!

Pod wieczór powrócili zwiadowcy donosząc, że w mieście znajduje się około trzydziestu żołnierzy. Była to bardzo dobra wiadomość i kolejnego dnia, o godzinie 4 rano na miasto spadła meksykańska nawałnica. Nie udało się zaskoczyć mieszkańców, pomimo skradania się w mrokach poranka. Rozgorzała bitwa pomiędzy najeźdźcami a żołnierzami i mieszkańcami miasteczka.

Zaskoczeniem dla atakujących była liczebność garnizonu, który z trzydziestu żołnierzy urósł do 300 (doliczyć do tego należy cywilów). Dodatkowo na stanie znajdowały się cztery karabiny maszynowe, które wystrzeliły podczas bitwy około 5000 pocisków.

Bitwa trwała do 7 rano kiedy to atakujący ruszyli do odwrotu. Pozostawili za sobą zgliszcza spalonego miasta oraz ciała zabitych.

Z ekonomicznego punktu widzenia rajd był udany. Zdobyto łupy, ponad 300 sztuk broni, 80 koni i 30 mułów. Jednak taktycznie była to porażka. Pancho uderzył w sile 485 ludzi, zginęło 65 a ponad 100 została ranna. Po stronie obrońców zginęło 8 żołnierzy i 10 cywilów, w tym czternastoletni syn Sama Ravelo oraz ciężarna kobieta.

Sam Ravel przeżył całą bitwę, nie było go nawet w mieście – pojechał do lekarza do El Paso.

Zemsta

Minęło pięć dni od wydarzeń w Columbus. W tym czasie wiadomość o ataku dotarła do prezydenta  Woodrowa Wilsona, który zdecydował się o wysłaniu do Meksyku ekspedycji mającej na celu schwytanie Francisco „Pancho” Villi. Zgromadzono 10 000 żołnierzy a na dowódcę wyznaczony został John Joseph „Black Jack” Pershing, przyszły głównodowodzący wojskami amerykańskimi w walczącej Europie oraz pierwszy pięciogwiazdkowy generał US Army. U jego boku stanął młody adiutant George Patton – jeden z najbardziej znanych generałów USA z okresu II wojny światowej.

File-Los Generales, Ft Bliss 1913.jpg
W sierpniu 1914 roku Villa i Pershing pozowali wspólnie do zdjęcia. Na początku 1916 roku jeden miał za zadanie schwytać lub zabić drugiego.

Wojsko amerykańskie przez ponad miesiąc polowało na ludzi Pancho. Zabito ponad 250 rebeliantów jednak nie udało się wypełnić głównego celu – złapania lub zabicia Villi.

Pozostał on zadrą w honorze, szczególnie że w 1920 roku Pancho złożył broń i został nagrodzony posiadłością ziemską oraz dużą pensją. Nie czuł się jednak bezpiecznie, cały czas towarzyszyło mu ponad 50 ochroniarzy. Jednak i oni nie uchronili go przed zamachem. W 1923 jego samochód został zaatakowany a sam Villa zabity. Krąży wiele teorii o zleceniodawcach.

VillaUncleSamBerrymanCartoon.png
„Mam tego dość” Wujek Sam przekracza graniczny płot w pościgu za Pancho Villą

W latach 1915-1916 doszło do 38 ataków na przygraniczne miasteczka USA. W wyniku tego  przegłosowany został ” National Defense Act of 1916″ tworzący słynną gwardię narodową.

*

W samym Meksyku Pancho Villa traktowany jest jako bojownik o wolność. Jego prochy złożone zostały w specjalnym grobowcu. W stolicy znajduje się również muzeum poświęcone jemu i jego walce.

*

Warto dodać, że okrucieństwa towarzyszyły obu stronom. Dwa dni przed atakiem na Columbus w El Paso doszło do tragicznego wydarzenia. Lokalna policja schwytała 20 Meksykanów. Przed wtrąceniem ich do celi zostali wszyscy natarci naftą aby odwszawić ciała oraz ubrania. Następnie ktoś podłożył ogień w miejscu gdzie przebywali w wyniku czego wszyscy spłonęli żywcem. Nie znaleziono winnych.


Zapraszam do przeczytania o wizji budowy więzienia doskonałego, miejsca gdzie strach zastąpiłby strażnika. O jego próbach realizacji na Kubie i w Polsce. Panoptikon – więzienie doskonałe


 

Zostaw po sobie ślad!