Najlepszą obroną jest atak. 2 września 1939 roku godzina 17:30. Już z daleka słychać odgłosy bitwy, terkotanie karabinów oraz krzyki żołnierzy. Broniąca się strażnica nie ma szans, atakowana przez trzy plutony mogła jedynie odpowiadać pojedynczymi wystrzałami. Przytłaczająca przewaga wroga zmusza obrońców do decyzji o ucieczce, opuszczenia wyznaczonej placówki. Kilka chwil później ostrzał milknie a do już milczącego budynku zbliżają się zdobywcy.

No chłopcy – odezwał się lekko zdyszany ale zadowolony z siebie polski kapitan  – posprzątać trupy, zabrać broń i lecimy dalej

Pierwsze dni września

Mijał drugi dzień kampanii wrześniowej. Niemiecki blitzkrieg wbijał się w polską obronę, która pomimo ogromnego wysiłku ulegała przewadze ogniowej najeźdźcy. Generał Tadeusz Kutrzeba, dowodzący armia „Poznań” otrzymał własnie rozkaz oddania centralnego odcinka zachodniego frontu i wycofanie się na wschód. Podobną decyzję podejmuje generał Szylling, dowodzący „Krakowem”. Armii i tak groziło zamknięcie – od Słowacji nadciągało zgrupowanie pancerne 14 armii.

W trudnej sytuacji jest również armia „Pomorze”, ściśnięta przez ataki z dwóch stron, dodatkowo nękana ciągłymi bombardowaniami.

Do obozu koncentracyjnego Stutthof, na terenie Wolnego Miasta Gdańska zesłano pierwszych więźniów, machina zagłady powoli ruszała.


Przeczytaj o bohaterskiej obronie miasteczka na Wołyniu. Polacy dali schronienie kilkunastu tysiącom uciekinierów, zorganizowali swoje oddziały, broń i nie ulegli nacierającym przeciwnikom.


Zapomniany generał i jego 100 000 żołnierzy

Najlepszą obroną jest atak
Generał Tadeusz Kutrzeba

Jednak w pierwszych chwilach wojny sytuacja wyglądała jeszcze całkowicie inaczej. Armia „Poznań” dowodzona przez generała Tadeusza Kutrzebę nie była w pierwszym dniu wojny aż tak bardzo obciążona. Do jej głównych zadań należało osłanianie skrzydeł armii „Łódź” oraz „Pomorze”. Szczęśliwie dla „Poznania”, główne kierunki ataku nie były wymierzone w Wielkopolskę.

Oprócz nielicznych potyczek w okolicach Leszna, nękania przez lotnictwo, walk z niemieckimi dywersantami i volksdeutschami zgromadzone siły miały względny spokój.

Odrobina pozostawionej swobody nie mogła zostać zmarnowana przez tak doświadczonych dowódców jak generał Kutrzeba oraz Abraham, dowódca Wielkopolskiej Brygady Kawalerii. Mówi się o nich, że całe życie spędzili w okopach. Wychowani w rodzinach mundurowych, pobierali nauki na uczelniach wojskowych, Walczyli na froncie serbskim,rosyjskim, włoskim, rumuńskim. Gdy odrodziła się II Rzeczypospolita porzucili armię austriacką i rozpoczęli służbę w  Wojsku Polskim. Brali udział w wojnie z bolszewikami, wyprawie na Kijów, walczyli pod Lwowem i w obronie Warszawy. Do 1939 roku awansowali na generałów, jeden jako dowódca armii, drugi wielkiej jednostki kawalerii.

Najlepszą obroną jest atak
Kampania wrześniowa 1939 | Najlepszą obroną jest atak

Kutrzeba wierzył w swoich oficerów, dodatkowo jak przyszłość pokaże, za kilka dni sam będzie autorem śmiałego planu, więc nie blokował inicjatyw i działań zaczepnych.

Najlepszą obroną jest… Niespodzianka

Tak narodził się plan przeprowadzenia zwiadu na terenie wroga, przekroczenia granicy oraz pewnego rodzaju akcji odwetowej za zniszczenia wojenne dokonane w Lesznie i okolicach.

Akcja poprzedzona została solidnym zwiadem lotniczym oraz obserwacją terenu przez pluton ułanów ppor. Stryi. Wszystkie meldunki spływające do koordynującego akcję Abrahama były optymistyczne.

odrzucić oddziały nieprzyjaciela i ostrzelać tę miejscowość ogniem artyleryjskim

Taki rozkaz został wydany dowódcy 55 Poznańskiego Pułku Piechoty, który do akcji skierował 3 plutony piechoty, po jednym plutonie samochodów pancernych, ckm-ów oraz artylerii. Za przeprowadzenie akcji odpowiadał kapitan Edmund Lesisz.

Dodatkowo grupa osłaniana była przez pluton ułanów ppor. Stryi oraz szwadron tankietek TKS por. Wacława Chłopika.

Całość akcji spinał pluton kolarzy por. Z. Barańskiego, który razem z ułanami zapewniał łączność.


Przeczytaj również „Radiowe historie” – o panice jaką wywołało słuchowisko radiowe, o radiostacji „Błyskawica” nadającej podczas Powstania Warszawskiego i o pojedynku szachowym rozgrywanym w przedpołudniowym i popołudniowym wydaniu audycji. 


Na ziemi wroga

Piechota została dowieziona na miejsce autobusami, artyleria ciągnięta była konno. Około godziny 17:00 polskie oddziały zaatakowały strażnicę we wsi Geyersdorf (obecnie Dębowa Łąka). Ta jednak nie dała się zaskoczyć i obsadzona tam załoga odpowiedziała ogniem. Przewaga liczebna była jednak po stronie atakujących, dlatego powoli, ale systematycznie podsuwali się do budynku.

Niespodziewanie pojawił się niemiecki patrol, jednak po krótkiej wymianie ognia zmuszony został do wycofania, osłaniając przy tym ewakuującą się załogę strażnicy. Pierwszy etap wypadu został zakończony sukcesem, w ręce zdobywców wpadła znaczna ilość broni.

Polska piechota obsadziła przejście graniczne a obok rozstawiła się artyleria i ostrzelała pobliską wieś. Następnie wkroczyły tam oddziały osłaniane przez tankietki. Niemieccy żołnierze wycofali się, uciekła również ludność cywilna. Cała akcja zakończona została około godziny 18.

Najlepszą obroną jest atak
Tankietki TK-3, tutaj na defiladzie w Krakowie, 3 maja 1939 | Najlepszą obroną jest atak

Po zdobyciu zabudowań został tam utworzony sztab oraz podciągnięto artylerię, dzięki czemu mogła ona ostrzeliwać główny cel wypadu – Fraustadt (obecnie Wschowa). Na miejskie koszary spadło 36 pocisków, zabijając i raniąc kilku żołnierzy oraz wywołując panikę wśród mieszkańców. Dowódcy wzywali pomoc z pobliskiego Glogau (obecnie Głogów) a władze miejskie rozpoczęły przygotowania do ewakuacji.

W czasie ostrzału 3 pluton porucznika Stefana Perkiewicza dotarł do rogatek miasteczka, 8 kilometrów w głąb terytorium III Rzeszy. Jednak nie wkroczył do niego, rozkazy tego nie zakładały.

Do Polski

Po wykonaniu planu na niebie pojawiła się czerwona raca – sygnał do odwrotu. Żołnierze kapitana Perkiewicza byli ostatnimi wracającymi z wypadu. Wkraczając do miasteczka Święciechowa, już po naszej stronie granicy zostali przywitani przez miejscową ludność niemiecką, która widząc nadchodzących żołnierzy od strony Niemiec wyszła przywitać oswobodzicieli.

Najlepszą obroną jest atak
55 Pułk piechoty – Leszno, rynek miejski zdjęcie: fotopolska.eu | Najlepszą obroną jest atak

Manifestacja została szybko spacyfikowana a do oddziału dołączyli aresztowani uczestnicy.

Wypad na Wschowę zakończył się sukcesem, zrealizowane zostały wszystkie punkty, podniesione morale żołnierzy oraz zachwiano poczuciem bezpieczeństwa po drugiej stronie granicy.

Trwają dyskusje, czy można było wykorzystać ten wypad jeszcze bardziej – wejść głębiej w terytorium wroga, mocniejszymi siłami, może całą Wielkopolską Brygadą Kawalerii. Jednak wszystko wskazuje, że szansa została wykorzystana maksymalnie – zaangażowanie większych sił groziło utratą bronionego Leszna oraz zagrożeniem dla całej linii Warty. Dodatkowo obwody pozostawione przez dowódców niemieckiej 8 Armii przeważały liczebnie nad WBK.


Powstał o nich film i książka, jednak przez wiele lat byli tematem zakazanym. Polscy żołnierze w Iraku dokonali wyczynu godnego pamięci. O pierwszej od czasów II wojny światowej bitwie naszych żołnierzy przeczytacie w „Psy z Karbali”


Smutny los

Jednak niepomyślnie przebiegająca obrona na pozostałych odcinkach frontu zmusiła i Kutrzebę do odsunięcia się od linii, aby nie powstała wyrwa oraz nie doszło do okrążenia którejś z formacji.

W wyniku braku odpowiedniej komunikacji i chaosu w dowództwie wojskami, armia „Poznań” musiała przebijać się w kierunku Warszawy. Kutrzeba i tutaj wykazał się zmysłem stratega oraz umiejętnościami dowódcy.

Już 2 września dostrzegł on bardzo poważny błąd wykonany przez dowódcę 8 armii gen. Johanna Blaskowitza. Maszerował on, zgodnie z rozkazami jak najszybciej w stronę stolicy, pozostawiając lewe skrzydło swojej armii nieubezpieczone. Kutrzeba zaproponował śmiały plan wydania bitwy zaczepnej zwanej później bitwą nad Bzurą. W swoich rękach chciał skupić dowództwo nad połączonymi armiami „Poznań” oraz „Pomorze”.

Jego wizji nie podzielał Naczelny Wódz Marszałek Edward Rydz-Śmigły i odrzucił sugestię ataku. Dopiero po ewakuacji rządu 4-5 września Kutrzeba mógł spokojnie zabrać się do nadrabiania straconej szansy.

Bitwa trwała od 9 do 22 września i była największą potyczką całej kampanii. Żołnierze Kutrzeby uderzyli na Niemców, którzy zagrażali wycofującym się armiom „Prusy”, „Lublin”, „Kraków” oraz „Karpaty”.

Niestety bitwa zakończyła się porażką. Niemcy przerzucili dodatkowe siły a generał Juliusz Rómmel nie wyszedł z wojskami z Warszawy.

Kutrzeba wraz z resztkami przebił się do Warszawy, gdzie walczył do momentu kapitulacji, którą podpisał osobiście. Trafił do obozu jenieckiego gdzie doczekał końca wojny.

Generał Tadeusz Kutrzeba zmarł w Londynie w 1947 roku. Ojczyzna upomniała się o niego dopiero po 10 latach, zwłoki zostały sprowadzone do Polski i złożone na Cmentarzy Powązkowskim w Warszawie.

Najlepszą obroną jest atak
Generał Roman Abraham

Generał Roman Józef Abraham dowodził Zbiorczą Brygadą Kawalerii w obronie

Warszawy. Ciężko ranny został aresztowany przez Niemców i więziony na Szucha, w Poznaniu oraz czterech obozach jenieckich. Dwukrotnie próbował ucieczki, ostatecznie został uwolniony 30 kwietnia 1945 roku przez wojsko amerykańskie.

Po wojnie chciał dalej służyć w Wojsku Polskim jednak komuniści mu na to nie pozwolili. Zastraszany przez UB został zmuszony do przejścia na emeryturę.

Dowódca wypadu, kapitan Edmund Lesisz trafił do niewoli i zginął w Łodzi rozstrzelany przez gestapo

55 Poznański Pułk Piechoty brał udział w bitwie nad Bzurą gdzie praktycznie utracił możliwości bojowe. Po ciężkich walkach resztki 55 pp próbowały przejść Bzurę, jednak Niemcy skutecznie im to uniemożliwiali. Dodatkowo nieprzyjaciel zdobył szpital polowy pułku i wymordował 50 rannych żołnierzy. 20 września 1939 roku pod miejscowością Czosnów pułk stoczył swoją ostatnią bitwę. Ci co przeżyli walczyli dalej do kapitulacji, w konspiracji, poza granicami kraju.

Wielkopolska Brygada Kawalerii przeszła szlak podobny jak 55 PP, zachowała jednak szczątki organizacyjne i po przebiciu się przez Bzurę i Puszczę Kampinowską trafiła do Warszawy gdzie weszła w skład resztek innych oddziałów kawalerii, tworząc Zbiorczą Brygadę Kawalerii.

Najlepszą obroną jest atak
Wielkopolska Brygada Kawalerii – Bitwa o Sochaczew | Najlepszą obroną jest atak

Śmiały wypad został upamiętniony tablicą wmurowaną w kamień na wjeździe do miasteczka od strony Leszna.

Źródła „Najlepszą obroną jest atak”

  • mojhistorycznyblog.blog.pl/2013/05/07/general-tadeusz-kutrzeba-czy-mogl-zmienic-losy-kampanii-wrzesniowej-w-polsce/
  • sww.w.szu.pl/index.php?id=bitwa_bzura
  • sww.w.szu.pl/index.php?id=biografia_tadeusz_kutrzeba
  • polskieradio.pl/39/156/Artykul/757235,Tadeusz-Kutrzeba-cale-zycie-w-okopach
  • ciekawostkihistoryczne.pl/2014/09/02/nasi-wkraczaja-do-iii-rzeszy-polski-blitzkrieg-we-wrzesniu-1939-r/2/

Zostaw po sobie ślad!