78 linki na niedzielę, cotygodniowy przegląd internetu i okolic już są dostępne. W tym tygodniu zwiedzimy Kraków i klasztor benedyktynów we Francji, poczytamy o problemie przeludnienia w miastach, Wołyniu i sztucznej krwi. Dodatkowo zobaczymy jak to jest gdy słynny zespół pojawi się na Twoim ślubie, jak to było z wikingami, czemu balony to fajna rzecz i dlaczego na bazyliszka lustro nie wystarczy. Oczywiście to nie wszystko, zapraszam! Linki na niedzielę # 78.

Zdjęcia #78

Setka zdjęć pokazujących piękno natury i świata człowieka. Podobno nawet bez wykorzystania photoshopa. Wszystkie zdjęcia możecie zobaczyć tutaj: Bright Side

Podróże # 78

Jedna z magicznych miejsc – Opactwo Mont Saint-Michel.W 706 roku na skrawku lądu wzniesione zostało sanktuarium Archanioła. W 966 roku przybyli Benedyktyni i założyli tam kościół. Z kolejnymi wiekami na miejscu mniejszej budowli wyrastała większa – ślady po starych znaleźć można jako części składowe kolejnych budynków.

78
Mont Saint-Michel

Zakonnicy byli tam do rewolucji, która wygnała ich i zrobiła z opactwa więzienie. Powrócili w 1966 roku i co ciekawe, opuścili je na przełomie tysiącleci, było zbyt głośno aby w spokoju się modlić.

Mont Saint-Michel, magiczne opactwo na granitowej wyspie

64

W tamtym tygodniu był Wiedeń (klik klik) to teraz przechodzimy na rodzimy grunt – Kraków i Wędrowne motyle.

Do przeczytania

Na początku XIX wieku w miastach żyło 2,4% populacji, współcześnie jest to nawet 50%. Antropolog z uniwersytetu w Oxfordzie, Robin Dunbar przedstawia wyniki swoich badań z których wynika, że człowiek nie jest stworzony do życia w miastach.
Urbanizacja zaczęła się rozwijać przez ostatnie 8 tysięcy lat – wcześniej żyliśmy w małych grupach do około 150 osób. Zagrożenie, głównie ze strony innych ludzi zmusiło nas do budowania ogrodzeń i murów.
Współczesny człowiek również jest w stanie zachować bliską relację z maksymalnie 150 osobami – twierdzi naukowiec – życie w ogromnych skupiskach, mieszance kultur, obyczajów wpływa na ludzi negatywnie, stresująco.
W ciekawy sposób przedstawia również powiązanie osiadłego trybu życia z wykształceniem się religii znanych nam współcześnie. W dużych gromadach ludzie stawali się anonimowi. Potrzebna była siła wiążąca ich i narzucająca wspólne wartości moralne – Bóg.

„Sposób, w jaki dziś żyjemy, to prawdziwy armagedon” – W miastach jest za gęsto

Do posłuchania # 78

Taka niespodzianka podczas wesela….

Historia

Prób odpowiedzenia na pytanie o ludobójstwo na Wołyniu było bardzo dużo, szczególnie ostatnio, po filmie Smarzowskiego. Sam się zastanawiam jak sąsiad czy mąż mógł chwytać za siekierę i zabijać przyjaciół, żonę, bliskich. Co stało się w ludzkich głowach, że byli w stanie porwać się na taki czyn – nie jeden raz, nie jednego dnia….

Magazyn histmag przywołuje fragmenty książki Grzegorza Motyki „Wołyń ’43”. Przywołuje różnice w świadomości Polaków i Ukraińców, kwestii kolonializmu, religii, banderowców, nacjonalizmu. Autor wskazuje iskrę zapalną w „kodzie kulturowym” Ukrainy, jej problemach samoświadomości, nienawiścią do cywilizacji niesionej przez Polaków a jednocześnie chęci uczestniczenia w „rozwiniętych krajach”.

Wskazuje również kod religijny, dyktowany przez kapłanów prawosławnych, często ludzi bez wykształcenia, przesiąkniętych ideami nacjonalistycznymi i nienawiścią do kościoła katolickiego i Polaków. Ludzi, którzy przemawiali do tak samo niewyedukowanych chłopów, którym błogosławili kosy i mówili, że pora krwawych zbiorów.

Przedstawia również na koniec głos mówiący o „powstaniu, buntu chłopskim” – głoszonym przez badaczy ze wschodu.  Jest to dla nich chyba najbezpieczniejsze wytłumaczenie rzezi jaka się dokonała.

„Chłopi ukraińscy, nauczeni doświadczeniem okresu międzywojennego, pragnęli zniszczyć polską obecność doszczętnie. Nie ograniczali się bowiem do grabieży i palenia […] zazwyczaj nie oszczędzali ni dorosłych, ni «piskląt», by wracać nie było dokąd, ani komu”

Wiadomo, Wołyń był sumą koszmarnego dodawania – czynników wewnętrznych i zewnętrznych. Dobrze, że powstają takie książki, dzięki nim każda kolejna dyskusja jest o krok bliższa zrozumieniu.

Rzeź wołyńska – skąd to okrucieństwo

Zapraszam również do przeczytania historii z Wołynia, pewnego miasteczka, które nie tylko broniło się przed atakującymi ich sąsiadami ale również dawało schronienie wszystkim uciekinierom. Czerwone noce

64

[Niestety bardzo ciche nagranie, trzeba mocno podkręcić głośność] O wikingach, o Ragnarze „Włochatych portkach”, o postrzeganiu ich przez ówczesne źródła.

A o serialu Wikingowie i innych historycznych dowiecie się z tego wpisu Seriale historyczne

Reklama

Technologia

Pamiętacie jak pisałem o odrzutowcu-szybowcu dla bogatych? Miała to być taka „tania” forma podróżowania (wpis w 69 linkach na niedzielę). No to Airbus podnosi poprzeczkę i pokazał właśnie projekt niezależnego pojazdu latającego, chyba najbliżej mu do drona. Pasażer będzie wsiadać do „Vahana” a ten, kierowany przez inteligentny system (czytaj bez pilota) zawiezie nas w konkretne miejsce. Ciekawe jak z napiwkami…

W 2017 roku ma być działający projekt a w 2020 masowa produkcja. Pożyjemy, zobaczymy.

Vahana – latająca taksówka

64

O tym jak to jeden pomysłowy Niemiec chciał zbudować dużą tamę przy Gibraltarze i osuszyć Morze Śródziemne.

Wikipedia # 78

„Wtedy wezwał Samson Pana mówiąc: «Panie Boże, proszę Cię, wspomnij na mnie i przywróć mi siły przynajmniej na ten jeden raz! Boże, niech pomszczę raz jeden na Filistynach moje oczy». Ujął więc Samson obie kolumny, na których stał cały dom, oparł się o nie: o jedną – prawą ręką, o drugą – lewą ręką. Następnie rzekł Samson: «Niech zginę wraz z Filistynami». Gdy się zatem oparł o nie mocno, dom runął na władców i na cały lud, który w nim był zebrany. Tych, których wówczas zabił sam ginąc, było więcej aniżeli tych, których pozabijał w czasie całego swego życia” (Sdz 16,28-30).

Opcja Samsona to podobno doktryna wojenna Izraela zakładająca, że w momencie zaatakowania i realnej szansy na zniszczenie ich kraju odpowiedzią będzie zmasowany atak nuklearny – ginąc samemu ale i zabierając ze sobą swoich wrogów.
Oficjalnie Izrael nigdy nie przyznał się do istnienia takiej doktryny a nawet do posiadania arsenału atomowego (eksperci szacują, że posiada od 75 do nawet 200 głowic oraz sprzęt pozwalający na ich użycie z powietrza, ziemi i wody).

Podobno w 1973 roku podczas wojny Izraela z Egiptem i Syrią zaistniało ryzyko wcielenia doktryny w życie. Premier Izraela Golda Meir w obliczu klęski na froncie wydała rozkaz uzbrojenia rakiet balistycznych oraz samolotów F-4 w broń nuklearną. Alarm jądrowy w USA spowodował, że rozpoczęto dostawy broni i pomoc militarną dla Izraela.

Polska Wikipedia jest bardzo uboga w tym temacie dlatego chętnych odsyłam do angielskojęzycznej – Tutaj

Cytat #78

Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób.

Oscar Wilde

Wywiad

64

W czasie kwadransa, który wykorzystasz na czytanie tego wywiadu, na świecie umrze z głodu około 270 ludzi. W każdej następnej minucie kolejne kilkanaście osób. Jak żyć z tą świadomością? O to w swoim reportażu „Głód” pyta nas i siebie argentyński pisarz Martín Caparrós.

Jest to rozmowa z człowiekiem, który słyszał od ludzi, że ich największym marzeniem jest krowa, która da im mleko – nie nowy dom, nie samochód czy wycieczka, krowa. Jest to również rozmowa o ludziach, którzy wrzucają kamienie do garnka z gotującą się wodą – tylko po to, aby udawać, że mają co jeść…

Świat na głodzie

Do obejrzenia

Kolejny odcinek z serii „Legendy Polskie” Tym razem „Bazyliszek”

A tutaj znajdziecie legendę o Smoku Wawelskim oraz przygody Twardowskiego część pierwsza tutaj a druga tutaj 

Książka # 78

78Najnowsza książka Bogusława Wołoszańskiego „Wiek krwi”.

Rządy wielkich mocarstw uznają, że wciąż trzeba chronić prawdę, gdyż jest zbyt cenna i groźna dla rządzących. Dlatego możemy jedynie podejrzewać, że w 1980 r. wybuch trzeciej wojny światowej był bliski. Wskazują na to choćby wielkie ćwiczenia Układu Warszawskiego „Bariera 79” w 1979 r., gdy sprawdzano scenariusz uderzenia na Zachód. Czy to wielka rewolucja Solidarności powstrzymała Kreml przed wydaniem rozkazu do ataku?

Książka do kupienia tutajWołoszański Bogusław Wiek krwi

Nauka

Krew jest na wagę złota. Jest produkowana tylko przez organizm, nie potrafimy jej tworzyć sztucznie… jeszcze. Zespół naukowców z Wydziału Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej właśnie stworzył substancję, która w przyszłości może krążyć w naszych żyłach.
Ma kolor mleka, konsystencję zawiesiny, nie ma żadnego zapachu. Nie traci swoich właściwości do 2 lat i może być przechowywana w formie proszku. Ma za to właściwości transportowania tlenu i dwutlenku węgla – zastępuje tym samym krwinki czerwone.

Nie jest to jeszcze pełnoprawna sztuczna krew, jednak bardzo ważny krok w jej stworzeniu. Naukowcy przypuszczają również, że dzięki niej uda się wydłużyć okres przechowywania narządów do przeszczepu. Brawo nasi!

Polacy wymyślili sztuczną krew

64


To wszystko w 78 wydaniu Linków na niedzielę. Jak zwykle wielkie dzięki, że wpadliście i zapraszam ponownie, cześć!

Zostaw po sobie ślad!