89 linki na niedzielę – kolejne w nowej, dwutygodniowej odsłonie. Tej niedzieli zajrzymy do pustej betonowej studni w której mieszkają ludzie, zastanowimy się jak to jest podróżować tanio. Zapytamy jak to jest z tym GMO oraz czy jest jeszcze sens próbować ratować Grecję. Włamiemy się do obozu koncentracyjnego i obejrzymy film z bitwy pod Stalingradem. Sprawdzimy czy sztuczna inteligencja może być agresywna i stworzymy muzykę przy użyciu szklanych kulek. Jak to jest być dziennikarzem – spróbuje odpowiedzieć Kuba Wojewódzki a o plusach oddawania krwi dowiemy się z filmy Regionalnego Centrum Krwiodawstwa. Na koniec zadamy pytanie czy zimno rzeczywiście zabija wirusy, czy warto przeczytać najnowszą książkę Wołoszańskiego oraz wybrać się na „Przełęcz ocalonych”. A już na samym dole linków – zaśpiewamy z Obamą i Trumpem. Linki 89, zapraszam!

89 zdjęcia

Niby je znamy a jak przychodzi co do czego to się okazuje, że wcale nie wyglądają tak jak sobie wyobrażamy.

Galeria pochodzi z „+10+ Surprising Pics That Show How Food Looks Before It’s Harvested”

Podróże

Pamiętacie historię „Wieży Dawida”? Opuszczonego wieżowca w Ameryce Południowej, który zaczął żyć drugim życiem? Jak nie to zapraszam do wpisu o nim tutaj „Wieża Dawida”

Dzisiaj w podróżach podobny symbol – wieżowiec Ponte City, jeden z najwyższych budynków Afryki (173 metry).

Istotnie – pusta betonowa studnia wydaje się nie mieć końca. Najpierw wjeżdżamy na pięćdziesiąte drugie piętro i stajemy na samej jej górze. Później zjeżdżamy do przyziemia, skąd zadzieramy głowy, by wysoko ponad nami dojrzeć owal jaśniejącego nieba. – Przed 2007 rokiem nie moglibyśmy tu stanąć – opowiada James Manguza. – Mieszkańcom wyższych pięter nie chciało się schodzić na dół, żeby wyrzucić śmieci. Wszystkie odpadki zrzucali na dół. W rekordowym roku warstwa śmieci osiągnęła wysokość czternastu pięter.

Najwyższy slums świata

Ps. Oglądając zdjęcia Ponte City odnoszę wrażenie, że jest to kolejna próba realizacji „więzienia doskonałego” – o nim również możecie przeczytać na Linkowskazie – o tutaj: Panoptikon – więzienie doskonałe

64

Do przeczytania

Wokół GMO przez lata narosło wiele nieprawdziwych teorii. Poza środowiskami naukowymi dyskusje publiczne są obciążone mitami oraz strachem przed genetycznie modyfikowanymi organizmami.

Sama nazwa brzmi groźnie – warto jednak już na wstępie powiedzieć, że człowiek jest GMO. Nasz genom różni się od genomu przodków – mutacje, utrata lub zdublowanie odcinka DNA to zwykły proces w naszym ciele. Mało tego… w momencie naszego poczęcia odbywa się najważniejsza modyfikacja genetyczna – dochodzi do połączenia DNA męskiego i żeńskiego w komórce jajowej.

Ok, ale dotyczy to transferu pomiędzy jednym gatunkiem a tworzenie kukurydzy z genami bakterii to już coś nienaturalnego… otóż nie. Transfer genów pomiędzy gatunkami występuje od bardzo dawna i to w naturze. Przykładowo robią tak wirusy, które „wbudowują” się w nasze DNA. Współczesna nauka podpatrzyła naturę – człowiek wprowadza modyfikację genetyczną dokładnie w ten sam sposób.

GMO, patenty, glifosat, CETA i naturalne GMO – czy jest się czego bać?

64

Niewystarczająca skala reform, zbliżające się terminy spłat pożyczek, ogromna szara strefa i spór tak wewnątrz kraju jak i pomiędzy wierzycielami. W połowie 2015 roku dowiedzieliśmy się jak wygląda rzeczywista (?) sytuacja w Grecji – po dwóch pakietach pomocowych. Protesty, puste bankomaty, kolejki przed bankami, kontrole przepływu kapitału – Grecja znowu bankrutowała na oczach świata.

Aktualnie dług Grecji wynosi 180% PKB. Będzie potrzeba około 45-50 lat aby zmniejszyć go do 100% – chociaż są to tylko założenia instytucji UE. Międzynarodowy Fundusz Walutowy już teraz uznał, że długi tego kraju są niestabilne i nie ma możliwości ich spłaty… jednak kraje UE nadal chcą pompować tam pieniądze, szykuje się właśnie trzeci pakiet.

Czemu Niemcy i pozostali wierzyciele chcą dalej dawać pieniądze, chociaż wiadomo że czeka ich nieunikniona katastrofa? Odpowiedź jest wręcz banalna… idą wybory i nikomu w strefie euro nie jest na rękę mieć na widoku bankrutująca Grecję.

250 mld euro pójdzie na marne?

Do posłuchania

Historia

Denis Avey, brytyjski żołnierz zasłynął jako „Człowiek, któremu udało się włamać do Auschwitz”. Wczytując się w jego wojenne losy, niebezpieczne wybuchy, torpedowania, ucieczki i kolejne niewole można uznać, że włamanie się do obozu koncentracyjnego wcale nie było wielkim wyzwaniem. Ale było.

Człowiek, który przeniknął do Auschwitz

Artykuł, który zainspirował mnie do wpisu o orkiestrze obozowej Auschwitz (do przeczytania tutaj: Muzyka w piekle ).

Książkę o Denisie Avey możecie znaleźć tutaj „Człowiek, który wkradł się do Auschwitz

64

Oryginalne nagrania z bitwy o Stalingrad. Odnowione, pokolorowane.

Reklama

Technologia

Naukowcy postanowili zrobić pewien eksperyment. Uruchomili prostą grę i oddali kierowanie postaciami w „ręce” sztucznej inteligencji. Polegała na zbieraniu jabłek. Dodatkowo postacie miały możliwość strzelania do siebie – aby unieruchomić przeciwnika na pewien czas. Wszystko było dobrze, póki jabłek było dużo. Gdy zaczynało ich brakować sztuczna inteligencja robiła się agresywna. Dodatkowo udowodniono, że im więcej mocy obliczeniowej (im mądrzejsza maszyna) tym szybciej i agresywniej atakowała.

Następnie oddano w ręce sztucznej inteligencji inną grę – polegającą na łapaniu uciekającej ofiary. Tutaj kolejne zaskoczenie – oba systemy bardzo szybko zaczęły ze sobą współpracować – aby efektywniej wyłapywać uciekinierów.

Ludzki twór doszedł do podobnych wniosków co człowiek lub zwierzęta – współpraca jest opłacalna, jednak gdy czegoś brakuje to nie ma sentymentów. Chyba trochę to straszne…

Sztuczna inteligencja Google potrafi zachowywać się agresywnie

64

A gdyby tak zbudować instrument, mechaniczny, który będzie grać przy użyciu szklanych kulek? A proszę bardzo.

Wywiad

64

Kuba Wojewódzki o dziennikarstwie i samym studiowaniu. Mądrze, ciekawie i … trochę prawdziwe oblicze tego inteligentnego człowieka.

Wikipedia # 89

Haunebu – określenie hipotetycznych statków latających w kształcie dysku wyposażonych w napęd antygrawitacyjny skonstruowanych podczas II wojny światowej przez niemieckich inżynierów dla sił powietrznych III Rzeszy, mające być jednym z projektów Wunderwaffe. Statki rzekomo produkowano w fabrykach Skody w Pradze i w Górach Sowich. Projekty latających dysków zaczęto opracowywać w latach dwudziestych w Niemczech. Pierwszy statek latający Haunebu miał wznieść się w powietrze latem 1939 roku, pod koniec wojny opracowano Haunebu III, który prawdopodobnie mógł wzbić się do stratosfery. Przed samym końcem wojny statki rzekomo przetransportowano ubootami na Antarktydę

Latające spodki od III Rzeszy

Do obejrzenia

Wszystko co musisz wiedzieć o oddawaniu krwi. Warto obejrzeć i oddać

Cytat # 89

Zawsze się wydaje, że w innym miejscu będzie lepiej.

Antoine de Saint-Exupéry – Mały Książę

Książka

„Wiek krwi” Bogusław Wołoszański

Najnowsza książka Bogusława Wołoszańskiego. Wychowałem się na „Sensacjach XX”, w dużej mierze dzięki nim narodziła się we mnie pasja do historii. Dlatego jak tylko usłyszałem o wydaniu „Wieku krwi” to zwyczajnie musiałem ją mieć.

Prace nad książką trwały pięć lat, chociaż zbieranie materiałów dużo dłużej (większość fotografii pochodzi z prywatnego zbioru autora).

A o czym jest ta książka? Jest to zbiór najważniejszych wydarzeń XX wieku – droga do wybuchu Wielkiej Wojny, dojście do władzy Hitlera, lądowanie w Normandii, gra wywiadów w okresie międzywojennym. Historie o których każdy słyszał pobieżnie (nawet z innych książek autora) tutaj zostały opisane dużo szerzej. Pozycja wręcz obowiązkowa dla fanów historii, XX wieku i Wołoszańskiego

Książkę możecie kupić tutaj

Film

Obejrzałem ostatnio najnowszy film Mela Gibsona „Przełęcz ocalonych”. Film opowiada opowiadający historię Desmonda Dossa. W czasie II wojny światowej Doss zaciągnął się do wojska. Problemem było to, że był „Obdżektorem” – osobą, która z powodów religijnych, moralnych lub etycznych odmawia służby w wojsku. W jego wypadku polegało to na odmowie używania broni i tym samym zabijania.

Historia Desmonda zasługiwała na ekranizację i upamiętnienie. Jego wyczyn był niesamowity. Z tego powodu warto zobaczyć  ten film. Jednak jego wykonanie pozostawiło we mnie dużo niezadowolenia. Przyzwyczaiłem się już do wręcz propagandowego kręcenia amerykańskich filmów, wszędobylskich flag i głębokich przemów. Jednak w „Przełęczy ocalonych” jest tego jeszcze więcej niż w standardzie.

Dodatkowo mam wrażenie, że jest to film składający się z 2, niespecjalnie połączonych części – przed wojną i w trakcie… i szczerze sam się dziwię, ale ta przed wydaje się lepsza.

Nauka

Osoby całkowicie zamknięte – to takie, które nie mogą się komunikować (nawet poprzez poruszenie gałką oczną lub mrugnięcie). Długi czas trwały dyskusje, czy w takich osobach „nadal jest człowiek”.  Na przestrzeni ostatnich lat, poprzez badanie aktywności mózgu udowodniono, że takie osoby nadal są wśród nas. Pozostał problem, jak nawiązać z nimi kontakt?

Duży krok w tym temacie wykonał międzynarodowy zespół z Centrum im. Wyssa. Zadawali pytania chorym a Ci odpowiadali. W jaki sposób odczytywano ich słowa? Mierząc poziom tlenu we krwi w okolicy czołowo-centralnej mózgu.

Skomunikowano się z osobami z całkowitym zespołem zamknięcia

64

89 Na koniec

No niech będzie, wrzucę tutaj… na sam koniec…

To wszystko w 89 wydaniu Linków na niedzielę. Jak zwykle wielkie dzięki, że wpadliście i zapraszam ponownie, cześć!

4 Replies to “Linki na niedzielę # 89

Zostaw po sobie ślad!