sbSystem Białoruś

Andrzej Poczobut

Wydawnictwo: Editio

W XXI wieku, na kontynencie gdzie zacieśnia się współpraca pomiędzy demokratycznymi rządami, ludzie cieszą się swobodą i znikają granice, jest kraj, który podąża od ponad 20 lat w innym kierunku. W 1994 roku Aleksander Łukaszenka wygrał wybory prezydenckie zostając pierwszym demokratycznym przywódcą Białorusi. W roku 2015 nadal rządzi tym krajem, jednak już bez słowa demokracja w tle.

„W 1994 roku po wygraniu przez Aleksandra Łukaszenkę pierwszych wolnych wyborów prezydenckich, białoruskie media zaczęły szukać informacji o życiu prywatnym pierwszego prezydenta Białorusi. Żona, dzieci, dom – wszystko nagle trafiło w obszar zainteresowań dziennikarzy. No i oczywiście zwierzę domowe. Nic w tym dziwnego. Tradycją jest, że zwierzęta domowe przywódców przyciągają uwagę mediów. Tak jest np. w przypadku należącego do Baracka Obamy portugalskiego psa wodnego Boo czy labradora Koni – czworonożnego przyjaciela Władimira Putina. Dlaczego więc miałoby być inaczej z Aleksandrem Łukaszenką? W odróżnieniu od prezydentów USA i  Rosji 39-letni wówczas białoruski przywódca nie darzył sympatią ani psów, ani kotów. Dla pochodzącego ze wsi i związanego z pracą w rolnictwie polityka ulubionym zwierzęciem domowym okazała się krowa Miłka. „Krowa w moim życiu, a zresztą i w życiu wielu z was, jest duszą rodziny” – wyzna później Łukaszenka.”

„System Białoruś” Andrzej Poczobut

Autor

Warszawa, 23 października 2013Andrzej Poczobut jest dziennikarzem, publicystą oraz blogerem, działaczem mniejszości polskiej na Białorusi. Aktywnie działa w strukturach nieuznawanego przez rząd Związku Polaków na Białorusi. Za swoją działalność, jak i krytykowanie Aleksandra Łukaszenki był wielokrotnie zatrzymywany i aresztowany. Od 2006 roku jest korespondentem „Gazety Wyborczej” w Grodnie.

Przez wiele lat Andrzej udowadniał na łamach „Gazety Wyborczej”, że jest najlepszym w polskich mediach specjalistą od pokazywania prawdziwej twarzy białoruskiego reżimu i Aleksandra Łukaszenki. I ta książka to potwierdza.

Roman Imielski, Gazeta Wyborcza

Książka

Autor prezentuje drogę do władzy ambitnego rolnika ze wsi Ryżkowicze. Pokazuje w jaki sposób młody Łukaszenka walczył o zaistnienie w polityce, jak rozpychał się łokciami gdzie tylko się dało i jak często zmieniał poglądy, zależnie od nastrojów społeczeństwa. Pierwsza część książki to pewnego rodzaju biografia prezydenta Białorusi, co ważne bardzo krytyczna. W tej części czytelnik dowiaduje się również o nastrojach społeczeństwa, które zostało uwolnione od ZSRR (albo, jak wynika z kilku wypowiedzi, porzucone).

Autor prezentuje wydarzenia po 1994 roku. Już prezydent Łukaszenka szybko rozpoczął zaprowadzanie swojego porządku, ograniczając wolne media, wyrzucając co ambitniejszych polityków i mordując tych niewygodnych. Pierwsze wybory na Białorusi były zarazem ostatnimi, kolejne to tylko farsa przeprowadzana dla oszukania samego siebie i społeczeństwa.

Andrzej Poczobut rozprawia się z cudem gospodarczym, który miał miejsce w papierach urzędników, o realnym ubożeniu społeczeństwa i o rozbiciu na tych, którzy wierzą w prezydenta i przeciwników. Pokazuje jak bardzo uzależniony od Rosji jest nasz sąsiad, jak głęboko Kreml zapuścił swoje korzenie w tym państwie.

Na koniec dowiadujemy się o represjach, które spotykają opozycję, o ogromnym bezrobociu i ucieczce z kraju za chlebem.

Wszystkie te wiadomości, zebrane w książce „System Białoruś” ukazują nam jak bardzo odmiennym krajem jest Białoruś, z którą przecież graniczy Polska i cała Unia Europejska. Warto po nią sięgnąć, aby zdać sobie sprawę, jak wygląda życie kilkadziesiąt kilometrów od nas.

Przeżywaliśmy z przyjaciółmi z Białorusi radość i nadzieję na powstanie niezależnego, demokratycznego państwa białoruskiego po rozpadzie ZSRR, niedowierzanie i zaskoczenie po dojściu do władzy Łukaszenki, znużenie i zniechęcenie po kolejnych wygrywanych przezeń wyborach, wreszcie złość i gorycz po brutalnie pacyfikowanych demonstracjach opozycji demokratycznej. Czytając książkę Andrzeja Poczobuta „System Białoruś” przyglądamy się wraz z autorem rzetelnie i wnikliwie temu, co działo się na przestrzeni minionych 20 lat na Białorusi.
Andrzej Poczobut prowadzi nas przez historię tego niezwykłego dwudziestolecia ukazując brzemienne konsekwencje błahych z pozoru wydarzeń, emocji i zaniedbań oraz cynicznej gry świata tym – wydawałoby się – zapomnianym zakątkiem Europy. Zapraszam do znakomitej lektury.

Danuta Przywara, prezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka

Miłka

A jakie były dalsze losy prezydenckiej krowy?

Łukaszenka, gdy zdał sobie sprawę, że ludzie żartują z jego Miłki, załatwił temat bardzo sprawnie. Zakazał robienia zdjęć swojej krowie. Dodatkowo 9 dział KGB, odpowiadający za bezpieczeństwo prezydenta zaczął pilnować, aby nie przeszkadzano zwierzęciu. Dodatkowo wokół domu rodzinnego Łukaszenki wybudowano ogromny płot, strzegący prywatności mieszkańców.

Kup książkę

Źródła

Zostaw po sobie ślad!