30 października 1961 roku, Nowa Ziemia, archipelag wysp leżących w północno-wschodnim krańcu Europy, wgryzający się w lodowate wody Oceanu Arktycznego.

Ciszę tych bezludnych okolic archipelagu zmącił szum silników. Na niebie ukazał się największy wybudowany bombowiec świata, Tu-95V.  Za jego sterami siedział kapitan Durnowcew, nerwowo zerkając na wskaźniki pokazujące pułap. Znajdował się na wysokości około 10,5 kilometra. Za jego plecami, podczepiony do brzucha maszyny znajdował się wyjątkowy ładunek. Za nim, w pewnej odległości leciała druga maszyna, Tu-16. Zadaniem jego kolegi z mniejszego bombowca było pilne śledzenie maszyny Durnowcewa oraz upamiętnienie na nagraniach misji. Pozostałe pięć kamer rozlokowane zostało w okolicy.

4 miesiące wcześniej, Moskwa.

Telefon zadzwonił, oznajmiając, że udało się połączyć z wybranym numerem. Nikita Chruszczow powoli podniósł słuchawkę. Po drugiej stronie, znajdował się Julij Chariton, rosyjski fizyk jądrowy, kierownik ośrodka badań i poligonu Arzamas-16, ojciec większości bomb atomowych ZSRR. Wysłuchał wytycznych I sekretarza, nerwowo zaciskając dłonie na słuchawce. To co usłyszał było z jednej strony przerażające, z drugiej zwieńczeniem badań prowadzonych od początku lat 40.

Car – prezent rocznicowy

Car

Nikita Chruszczow doszedł do władzy w 1953 roku, w tym czasie obronił się przed próbą puczu, skrytykował kult Stalina, kilkakrotnie ścierał się z zachodnimi przywódcami. Konkurowanie z USA wymagało coraz większych nakładów w uzbrojenie, kosztem gospodarki. Rodziło to niezadowolenie obywateli. Chruszczow czuł, że potrzebuje spektakularnej manifestacji swojej siły tak wśród pretendentów do tytułu I sekretarza jak i wrogów ZSRR. Dumą Rosji były jej arsenały nuklearne. W trwającym wyścigu zbrojeń, liczyli się Ci, którzy posiadali więcej głowic. Chruszczow postanowił pokazać, że nie tylko ilość ale i wielkość się liczy. Wydał polecenie Charitonowi, aby przygotował najpotężniejszą bombę atomową na świecie. Zażyczył sobie, aby miała moc 100 megaton ( najpotężniejsza amerykańska miała moc 25 megaton, użyta – 15. Bomby zrzucone na Japonię miały moc 15 kiloton (Hiroszima „Little boy”), 21 kiloton (Nagasaki „Fat Man”)). Car miał być ponad trzy tysiące razy potężniejszy niż Little boy.

Car
Widok z górnych warstw naszej atmosfery

Nawet radzieccy naukowcy mieli wątpliwości przed użyciem tak potężnego ładunku. Po konsultacjach wśród pracowników ośrodka badań, zasugerowano Chruszczowowi zmniejszenie mocy bomby o prawie połowę. argumentując to brakiem możliwości przewidzenia ewentualnych skutków. Obawiano się trudnych do przewidzenia opadów radioaktywnych. Dodatkowo, narzucony termin – cztery miesiące – nie pozwalał na zebranie odpowiedniej ilości materiałów. Jednak i tak, w czasach głębokiego komunizmu, nie aż tak dawno od tyranii Stalina, powiedzenie „nie” życzeniu władcy było bardzo ryzykowne. Nie wiadomo, czy I Sekretarz był w dobrym humorze, czy przemówiły do niego argumenty, zgodził się jednak na ograniczenie ładunku. Źródła różnie szacują jej rzeczywistą moc – od 50 megaton (badacze rosyjscy) do 58 (amerykańscy). Nie zmienia to faktu, że była to najpotężniejsza broń stworzona przez człowieka.

Wybuchowa impreza

W momencie, kiedy Car został zwolniony z mocowań samolotu kapitana Durnowcewa rozpoczął się wyścig z czasem. Bombę podwieszono na specjalnym spadochronie (ważył około 800 kilogramów). Miało to na tyle opóźnić opadanie ładunku, że Tu-95V i Tu-16 mogły mieć szansę na ucieczkę. Jednak piloci doskonale zdawali sobie sprawę, że może im się nie udać. Należy dodać, że sami radzieccy naukowcy niespecjalnie wiedzieli, jak duże będzie bum.

Gdy ładunek opadł na wysokość 4000 metrów zadziałał ustawiony zapalnik. Powstała kula wyzwolonej energii miała średnicę 8 kilometrów, fala całkowitego zniszczenia sięgnęła prawie 40 kilometrów, a oparzenia III stopnia (czyli bardziej zwęglenie a nie oparzenie) odnotowano w odległości do 100. Strefa śmierci zbliżona była do rozmiarów Estonii.

Eksplozja była widoczna gołym okiem w odległości około 900 kilometrów od punktu zero. Fala sejsmiczna o mocy około pięciu stopni w skali Richtera, wywołana wybuchem zdołała trzykrotnie okrążyć planetę. Fala uderzeniowa dotarła do Alaski a w domach w Finlandii, Szwecji i Norwegii pękały szyby w oknach.

Powstały grzyb atomowy średnicą liczył sobie około 40 kilometrów, wysokością 64 przebił Stratosferę wbijając się w Mezosferę.

 

Po imprezie

Chwilę po wybuchu, w promieniu 20 kilometrów momentalnie zniknęły lodowce oraz wyparowało kilka wyspy.

Szacuje się, że energia użyta przy detonacji Cara była dziesięciokrotnie większa, niż suma energii wszystkich broni użytych podczas II Wojny Światowej. Szacunkowo była zbliżona do 1% mocy wydzielanej przez powierzchnię Słońca .

Dzięki detonacji ładunku nad ziemią, a nie na powierzchni opad radioaktywny nie był aż tak ogromny. Nie zmienia to faktu, że Nowa Ziemia nadal jest jednym z najbardziej radioaktywnych obszarów Świata.

Koniec Nikita, koniec

Manifestacja nie pomogła Chruszczowowi w utrzymaniu jego pozycji. Car mógł mu nawet w tym zaszkodzić. W październiku 1964 roku, podczas jego urlopu na Krymie, zostało zwołane nadzwyczajne posiedzenie Plenum KC. Gdy I sekretarz przybył do Moskwy, nie miał czasu przygotować się na pucz. Przywódcy, Aleksiej Kosygin, Michaił Susłow i Leonid Breżniew argumentowali konieczność odsunięcia Chruszczowa od władzy tym, że podejmuje niebezpieczne i nieracjonalne decyzje, zagrażające ZSRR. Kolejnym I sekretarzem został Breżniew. Nikita Chruszczow oficjalnie zrezygnował z powodu podeszłego wieku i zdrowia. Został całkowicie zapomniany, jedyna notatka prasowa, która pojawiła się na jego temat, to był nekrolog. Zmarł w 1971.

Dalsze wyścigi

Car

Nuklearny wyścig trwał do rozpadu ZSRR. Apogeum osiągnął w połowie lat 60, kiedy to USA posiadało około 32 000 pocisków jądrowych i latach 80-90, kiedy przypada szczyt potęgi atomowej ZSRR (około 40 000 pocisków).

Liczne międzynarodowe układy i dyrektywy doprowadziły do znacznego ograniczenia potencjału nuklearnego. Z oficjalnych danych i USA i Rosja posiadają w tym momencie zbliżony arsenał – około 5000 pocisków. Obowiązują również zakazy rozprzestrzeniania i testowani broni atomowej.

Ostatnia znana próba atomowa odbyła się w 2012 roku w Korei Północnej. Najprawdopodobniej przeprowadzono testy w podziemnym poligonie.

Polska atomowa

Car
Car i Hiroshima
Nie jest całkowicie pewne jak wygląda sytuacja z bronią atomową w Polsce. Oficjalnie nie ma informacji o tym, że kraj ten posiada takie uzbrojenie. Wiadomo jednak, że w trzech bazach wojsk rosyjskich stacjonujących u nas znajdowało się około 180 takich pocisków. Gierek bardzo wspierał dążenia nuklearne, chciał posiadać i energetykę i uzbrojenie oparte na atomie. Wsparcie uzyskały Wojskowa Akademia Techniczna i  Instytut Plazmy i Laserowej Mikrosyntezy. W 1975 roku rozpoczęto rozważanie, gdzie można utworzyć poligon do prób. Propozycja padła na Bieszczady. Wynikało to z racji słabego zaludnienia oraz licznych sztolni, które można było wykorzystać przy detonacji. W 1978 roku program został zamknięty, za główną przyczynę podaje się śmierć głównego organizatora,  generała Sylwestra Kaliskiego. Sam program prawdopodobnie pochłonął gigantyczne sumy (np. sprowadzanie do kraju części objętych embargiem) i mógł przyczynić się do załamania gospodarki pod koniec lat 70.

One Reply to “Car wśród bomb”

Zostaw po sobie ślad!