„Miałem mnóstwo pomysłów na fotoreportaże, których nikt nie chciał kupować. Szybko poznałem dziennikarską prawdę – na pierwszą stronę idzie to, co ocieka krwią.” The Bang Bang Club

Republika Południowej Afryki

Początek lat 90 XX wieku, Republika Południowej Afryki, przedmieścia Johannesburga. Lokalne stacje podsumowują kolejną niespokojną noc, w której doszło do walk pomiędzy zwolennikami Afrykańskiego Kongresu Narodowego a Zulusami z Partii Wolności Inkatha. Oba te ugrupowania walczyły o większe prawa ludności czarnoskórej, nie przeszkadzało to jednak, w wojnie domowej pomiędzy nimi. Napięcia, trwające od lat w ostatnim czasie nabierały na siłach. Związane to było z wypuszczeniem legendarnego przywódcy ANC Nelsona Mandeli. Przez dwadzieścia pięć lat jego uwięzienia zyskał rolę symbolu walki z apartheidem.

W jednym z wymienianych przez rozgłośnie miejsc, wśród krzyków wściekłości i łez lokalnych mieszkańców, obok zmasakrowanego ciała młodego mężczyzny słychać dźwięki migawek. To czterech fotografów, wolnych strzelców, którzy dokumentowali wydarzenia z tego niebezpiecznego okresu. W późniejszym czasie nazwani zostali The Bang Bang Club.

the-bang-bang-club-

Byli to ludzie, których związała ze sobą fotografia ale również adrenalina. Kevin Carter, Greg Marinovich, João Silva i Ken Oosterbroek. Utrwalali oni najboleśniejsze momenty z obalania apartheidu. Pokazywali je opinii publicznej, wywołując przy tym żywą dyskusję nie tylko o wydarzeniach, które prezentowali ale również o roli reporterów i ich nieingerowaniu w to, co widzą poprzez obiektyw.

– Musi być kara za to, co czasem robimy! – upierał się João.
– Chcesz powiedzieć, że to, co robimy, to grzech? – zapytał Kevin.
João nie potrafił na to odpowiedzieć, ale czuł, że spotka nas jakaś forma kary za to, że przyglądamy się przez wizjery, jak ludzie się zabijają, i nie robimy nic prócz zdjęć.


Zobacz również propozycję seriali na zimowe wieczory 2016


Kevin Carter

Początkowo miał być reporterem sportowym, ale niespokojna dusza i bunt przeciwko uciskowi czarnoskórych mieszkańców RPA szybko skierował go na ścieżki fotografa wojennego. Swoją pracą przyczynił się do obalenia apartheidu. W 1993 roku wraz z Silva wyruszyli do Sudanu, nękanego w tamtym okresie klęską głodu. Tam też zrobił swoje najsłynniejsze zdjęcie, za które otrzymał nagrodę Pulizera.

kevin-carter-1

Kilka dni po przyznaniu mu nagrody, dowiedział się o śmierci jednego z członków klubu, Kena Oosterbroeka. 27 lipca 1994 roku Kevin został znaleziony w swoim samochodzie, popełnił samobójstwo. Pozostawił po sobie notatkę, pokazującą jak trudno jest dokumentować ludzkie nieszczęście.

Jestem załamany. Bez telefonu, bez pieniędzy na czynsz i na alimenty. Prześladują mnie żywe obrazy zabitych i cierpiących, widok ciał, egzekucji, rannych dzieci. Odszedłem i jeśli będę miał szczęście, dołączę do Kena.

Kevin Carter
Kevin Carter

Greg Marinovich

Otrzymał nagrodę Pulitzera za zdjęcie zrobione we wrześniu 1990 r. w Soweto. Uchwycił ostatnie chwile życia członka plemienia Zulu. Został on okrutnie zabity przez członków Afrykańskiego Kongresu Narodowego: obrzucony kamieniami, ugodzony nożem, podpalony żywcem i dobijany maczetą.

4695d6aa8371c2e8f9d18a92772d9ddd

Spędził prawie 18 lat na fotografowaniu konfliktów, m.in. w Czeczenii, byłej Jugosławii, Czeczenii, Rwandzie, Mozambiku, Kongo, Indiach, RPA i Rosji. Jest autorem książki „The bang bang club”.

Greg Marinovich
Greg Marinovich

Przeczytaj również: Czemu banan tak się nazywa, kim był Oscar a kim Pulitzer. Co starożytni mają wspólnego z plombami – Ciekawostki 1


João Silva

Najdłużej pracujący w zawodzie członek klubu. Zdobywał liczne nagrody, w tym World Press Photo. Jest współautorem książki „The bang bang club”.

Joao Silva
Joao Silva

Fotografował wydarzenia ostatnich lat, wojnę w Gruzji czy walki w Iraku i Afganistanie. W 2010 roku właśnie w Afganistanie wszedł na minę przeciwpiechotną w wyniku czego stracił obie nogi. Krytycznie ranny nie zostawił swojego aparatu i nawet wtedy robił zdjęcia.

Chwilę po tym, jak wszedł na minę
Chwilę po tym, jak wszedł na minę

Przeczytaj również historię „Ośmiu pancernych i czołg” o brawurowym ataku na dobrze przygotowanego wroga, o pierwszym użyciu na szeroką skalę czołgów i o tym, jak to nie było fajnie siedzieć w tych puszkach. 


Ken Oosterbroek

Najbardziej doświadczony członek klubu. Nieformalny przywódca. Dokumentował transformację RPA przez lata, aż do pierwszych demokratycznych wyborów. Wtedy, 18 kwietnia 1994 w miejscowości Tokoza został zabity, najprawdopodobniej przez spanikowanego żołnierza Narodowych Sił Zbrojnych. Był bardzo bliskim przyjacielem oraz mentorem Kevina Cartera.

Ken Oosterbroek
Ken Oosterbroek

„Dobre zdjęcia. Tragedia i przemoc z pewnością tworzą mocne obrazy. Ale przy każdym takim ujęciu ściągany jest haracz: trochę tych emocji, wrażliwości i empatii, które sprawiają, że jesteśmy ludźmi, ginie przy każdym zwolnieniu migawki.”

Książka „Bractwo Bang Bang”

bractwo-bang-bang-b-iext11084578Greg Marinovich i João Silva zdecydowali się na opowiedzenie swojej historii. Było to wielkie wyzwanie, opowiadali o trudnych wydarzeniach oraz o swoich kolegach, których już między nimi nie było. Jest to też pewnego rodzaju szkic psychologiczny oraz wyznanie osób, które obracają się wśród ludzkiego nieszczęścia. W książce można natrafić na cienie, które doprowadziły Kevina do decyzji o samobójstwie.

 Ogromnym walorem polskiego tłumaczenia jest osoba Wojciecha Jagielskiego. Kto, jak nie inny reporter wojenny najlepiej potrafiłby zrozumieć i wytłumaczyć, co czuli wtedy jego koledzy. Pozycja bardzo warta uwagi.

Film

W 2010 roku powstał film, bazujący na książce. W Polsce wydany został pod tytułem „Bractwo Bang Bang”.


Bibliografia

  • http://www.thebangbangclub.com/
  • http://lens.blogs.nytimes.com/?s=joao+silva&_r=0
  • http://www.gregmarinovich.com/BLOG/
  • http://www.worldsfamousphotos.com/2007/05/16/stricken-child-crawling-towards-a-food-camp-1993/

Zostaw po sobie ślad!