Piętnaście lat temu z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie wystartowała rakieta Proton-K. Dwa tygodnie później z centrum lotów kosmicznych im. J. F. Kennedy’ego na Florydzie oderwał się od płyty prom kosmiczny Endeavour i obrał kurs na unoszący się na orbicie moduł Zaria („Zorza”). Amerykański statek wynosił poza naszą planetę komponent Unity („Zgoda”/”Jedność”), który po połączeniu z rosyjską konstrukcją miał stworzyć podwaliny Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS.

International Space Station (ISS) jest jednym z największych przedsięwzięć ludzkości, swoim zakresem obejmując całą planetę, przekraczając podziały, bariery językowe i geograficzne. Jest przykładem jakich wielkich rzeczy mogą dokonać ludzie, gdy porzucą spory i zaczną wspólnie budować.

Jest również wielkim krokiem w urzeczywistnieniu marzeń o podboju kosmosu, opuszczeniu naszej planety już nie na godziny a na lata.

Historia ISS

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna nie jest dziełem przypadku i warto wspomnieć o jej przodkach, stacjach, które wypracowywały rozwiązania zastosowane przy budowie ISS.

Pierwszymi protoplastami były radzieckie malutkie stacje kosmiczne Salut składające się z pojedynczego modułu z trzema członkami załogi. Salut-1 został wyniesiony w kwietniu 1971 roku, jednak pierwsza załoga nie mogła zadokować i musiała wrócić. Druga misja zginęła podczas powrotu na planetę. Po pół roku funkcjonowania, Salut-1 spłonął w atmosferze.

Druga stacja, była przykrywką dla tajnej misji szpiegowskiej wywiadu ZSRR. Umieszczony w module teleskop miał za cel fotografowanie wrogich celów. Niestety, błędne wyniesienie nadało zbyt szybką rotację co uniemożliwiło wykorzystanie modułu. Pracował przez 55 dni i maju 1973 roku podobnie jak numer 1 spłonął.

Salut-3 wystrzelony w czerwcu 1974 roku nareszcie działał jak powinien, przetestowano urządzenia, teleskop oraz użyto wbudowanego działka pokładowego przy użyciu którego zniszczono satelitę cel. Po wykonaniu swojej misji moduł w atmosferze w styczniu 1975 roku. Podobnie numer od cztery do siedem, orbitowały od roku do dwóch, przyjmując kolejne zespoły i testując urządzenia oraz rakiety nośne. Salut-6 został odwiedzony przez pierwszego Polaka w kosmosie, Mirosława Hermaszewskiego.

Warto wspomnieć, że rozmiary stacji Salut były uwarunkowane jeszcze jednym bardzo ważnym czynnikiem, kolejowym. Z racji, że wiele misji Salut miało szpiegowski charakter, wojskowym zależało na zachowaniu tajemnicy podczas transportu na kosmodrom. W rezultacie przewożono moduły koleją, dbając by przypominały zwykłe wagony towarowe.


Jeśli chcecie przeczytać o największej zdetonowanej bombie atomowej
(której moc była dziesięciokrotnie większa niż wszystkich arsenałów użytych podczas II wojny światowej) możecie przeczytać tutaj: Car wśród bomb


Chwilę po ZSRR do wyścigu w budowaniu stacji kosmicznych ruszyły Stany Zjednoczone. Skylab, badawcza stacja kosmiczna została wyniesiona w kosmos w maju 1973 roku.

Skylab wyznaczył nowe granice przebywania ludzi w kosmosie. Pierwszy zespół spędził 28 dni na stacji, ostatni, 84. Był to rekord, który nie został pokonany przez kolejne 20 lat. Podczas jego funkcjonowania dostarczono również bardzo cennych danych z obserwacji Słońca oraz Ziemi. Na jego pokładzie testowano wynalazki, które na ISS są w wyposażeniu standardowym (toalety, prysznic, przyrządy do ćwiczeń, wyposażenie kuchni czy śpiwory).

Skylab and Earth Limb - GPN-2000-001055.jpg
Skylab nad Ziemią, zdjęcia: NASA

Załoga Skylab sprawdzała również poczucie humoru obsługi znajdującej się na planecie. Podczas jednego z kontrolnych spotkań, technicy bardzo się zdziwili gdy zamiast głosu kogoś z załogi usłyszeli, że dzwoni do nich żona jednego z astronautów. Dopiero gdy usłyszeli tłumiony śmiech, zdali sobie sprawę, że słuchają nagrania.

W czerwcu 1979 roku Skylab został wprowadzony w atmosferę i uległ zniszczeniu. Jego szczątki spadły na zachodnią część Australii oraz do Oceanu Indyjskiego. Kilka części wylądowało w hrabstwie Esperance co spowodowało oburzenie lokalnych władz. Ku zaskoczeniu na adres instytucji przyszedł mandat za zaśmiecanie. Jednak jedna z najbogatszych organizacji nie przyjęła 400 dolarów kary. Mandat został zapłacony dopiero w 2009 roku i to przez skruszonego Amerykanina, całkowicie nie związanego z NASA.

Jednym z dowodów, że Zimna Wojna powoli się kończy była misja Apollo-Sojuz. W tym samym dniu, 15 czerwca 1975 roku z Bajkonuru i Florydy wystartowały dwie statki, Apollo oraz Sojuz. Misja miała na celu przetestowanie połączenia w warunkach kosmicznych. W ciągu 3 dni doszło do czterech wizyt, konferencji prasowej, wymiany pamiątek, bakterii (był to eksperyment naukowy) oraz podpisywania dokumentów (papierkologia dotarła nawet w kosmos). Po zakończeniu misji oba statki powróciły bezpiecznie na Ziemię.

Ostatnim krokiem w drodze do ISS była stacja kosmiczna MIR. Pierwszy tak szeroko zakrojony projekt dwóch imperiów USA i ZSRR.

Przez lata stacja była rozbudowywana, zmieniana i przestawiana co doprowadziło do nazwania jej zabawką dla majsterkowiczów. Była to skomplikowana i pokręcona konstrukcja, która czasami zaskakiwała samych jej twórców.

Jeden z astronautów określił, że MIR przypomina 6 autobusów szkolnych, dwa zderzyły się czołowo a pozostałe pod kątem prostym. Nawet cztery panele słoneczne były bardzo ciekawe. Dostawiane w różnych latach miały inne kolory, starsze prezentowały wyblakły żółty, nowsze błyszczące złoto. Wszystkie dodatkowo poszatkowane mikrometeorytami i śmieciami krążącymi dookoła Ziemi.

Stacja MIR, 12 czerwca 1998. Foto: NASA
Stacja MIR, 12 czerwca 1998. Foto: NASA

Na pokładzie MIRu wyhodowano z ziaren pierwszą kosmiczną roślinę, pszenicę. Pobito również rekord przebywania w kosmosie – i to znacznie. Walery Poliakow przeżył na stacji 437 dni, dostarczając naukowcom ogromnie ważnych informacji o zachowaniu ludzkiego ciała podczas długich stanów nieważkości.

Stacja utrzymywała się na orbicie 15 lat, trzy razy dłużej niż zakładano początkowo. Wystrzelona została przez ZSRR a kończyła żywot jako własność Federacji Rosyjskiej. Po tych latach wnętrze stacji zestarzało się i nabrało swojego kolorytu. Astronauci NASA wspominają, że MIR był bardzo specyficznym miejscem, przypominającym bardziej dom bractwa studenckiego niż poważną kosmiczną placówkę. Wszędzie latał zużyty sprzęt, worki ze śmieciami i zapomniane przedmioty osobiste.

Po 86000 okrążeniach Ziemi, 23 marca 2001 roku 134 tonowa stacja weszła w atmosferę. Tak duża konstrukcja stanowiła zagrożenie dla ludzi, szczególnie, że orbita prowadziła przez silnie zurbanizowane tereny. Ostatecznie w widowiskowy sposób, ciągnąc za sobą dymiące ogony szczątki spadły do Pacyfiku. Jednak zdobyta wiedza przetrwała, stanowiąc ogromną wartość dla przyszłości lotów kosmicznych i życia ludzi poza Ziemią.


Zobacz również: Pamięć Ziemi – ślady ludzi na naszej planecie. Poligon nuklearny, napis widziany z kosmosu, pole bitewne z I wojny światowej. Zapraszam


ISS

Początkowo nie miało być Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, tylko trzy oddzielne, narodowe – Freedom (USA), MIR-2 (Rosja) oraz Columbus (Unia Europejska). Sama idea stworzenia czegoś ponad granicami sięga lat 80 i początku projektu Freedom. Do udziału w budowie zaproszono Japonię, USA i UE. W kolejnych latach dołączyła Kanada a w 1993 Rosja. Do 2015 roku łącznie w projekcie uczestniczyć będzie 15 państw, prawie wszystkie liczące się w podboju kosmosu.

STS-112 Atlantis carrying S1 truss.jpg
„STS-112 Atlantis carrying S1 truss” by NASA

Dziedzictwo odkryć wcześniejszych stacji było bezcenne przy projektowaniu i budowie ISS. Wypracowane przez Salut sposoby utrzymania orbity (stacja musi poruszać się z pierwszą prędkością kosmiczną aby nie zacząć opadać do atmosfery), rozwiązania telekomunikacyjne zaczerpnięto z doświadczeń Skylab, podobnie jak kwestię dostosowania stacji do dłuższego zasiedlenia przez człowieka. Mir zapewnił wiedzę o tym w jaki sposób rozbudowywać już istniejące konstrukcje oraz jak dostarczać komponenty na stację.

ISS nie posiada samodzielnego napędu, nie może zatem uruchomić silników. Wykorzystywane są w tym celu napędy statków, które dokują do niej oraz cztery żyroskopy, regulujące położenie stacji względem słońca (odpowiednie ułożenie gwarantuje optymalny pobór energii przez ogniwa słoneczne).

Pierwsze moduły zaczęły powstawać już w 1993 roku i jeszcze nie było skonkretyzowane, że trafią na ISS. Do momentu dotarcia pierwszej stałej załogi minęło 7 lat a sama stacja została rozbudowana o dwa kolejne segmenty. W 2015 roku stacja stanowi największy obiekt wybudowany przez człowieka w kosmosie, ma rozmiary boiska futbolowego (same panele słoneczne mają powierzchnię 8 boisk do tenisa), waży ponad 400 ton i oferuje 13 pokoi, dwie toalety, salę do ćwiczeń i 360° okno widokowe. Może jednocześnie przyjąć maksymalnie 10 ludzi (w tym momencie załogi składają się z 6). Plany zakładają, że całość będzie miała 16 modułów (aktualnie jest 15). Stacja jest cztery razy większa niż MIR. (Zobacz: spacer kosmiczny rosyjskiego kosmonauty w Linki na niedzielę #23)

Od początku istnienia stacji odwiedziło ją ponad 220 astronautów z 17 krajów oraz kilku kosmicznych turystów. Dodatkowo pojawił się tam pasażer na gapę, wirus komputerowy W32.Gammina.AG. Przyleciał najprawdopodobniej na jednym z gwizdków USB i zainfekował komputery na stacji. Po tym incydencie zdecydowano się na zmianę systemu operacyjnego z Windowsa na bezpieczniejszego Linuxa.

ISS jest jednym z najjaśniejszych (zaraz po Księżycu) obiektów na niebie a obserwując ją przez dobrą lornetkę lub teleskop można zobaczyć sylwetkę stacji i jej charakterystyczne rozłożone panele słoneczne. Aktualne położenie cały czas podawane jest na stronie astroviewer.net więc można się przygotować do polowania ze sporym wyprzedzeniem.


Przeczytaj również „Do ostatniej śruby” – o stoczniach w Bangladeszu i ludziach, którzy w nieludzkich warunkach i bez specjalnego sprzętu rozbierają do ostatniej śruby ogromne kontenerowce.


Sama stacja unosi się na orbicie o wysokości od 278 kilometrów do 460 i codziennie wykonuje 15,7 okrążeń Ziemi. Jej prędkość to 7,7 km/s, wystarczającą aby w ciągu doby dolecieć na Księżyc i z niego wrócić.

Na samej stacji wykonano setki (około 1700) najróżniejszych eksperymentów a technologie które tam są testowane chwilę później wchodzą do codziennego użytku. Jednym z najcenniejszych owoców wybudowania ISS jest poznanie naszej własnej planety. Ciągła obserwacja z góry pozwala na zaobserwowanie zjawisk, które z powierzchni są niedostrzegalne.

Z istotnych wynalazków, pochodzących ze stacji a używanych w życiu codziennym warto wspomnieć o metodach oczyszczania i przechowywania wody. To co astronauci wypracowywali na ISS teraz jest w użyciu w miejscach na planecie, gdzie o wodę trudno lub jest tak zanieczyszczona, że należy ją filtrować.

Dzięki badaniom struktur kryształów, które „rosną” w kosmosie zrozumieliśmy budowę komórek naszych organizmów. Kryształy pozbawione grawitacji odtwarzają struktury, które są w ludzkim ciele – dzięki czemu mamy czytelne mapy a nie zbite grawitacją atomy.

Dostawa na ISS, Image Credit: NASA

Co ciekawe, osoby przebywające na Międzynarodowej Stacji przyczyniły się do wynalezienia i propagowania medycyny internetowej. Astronauci kierowani przez lekarzy na Ziemi sami wykonują na sobie zabiegi, wysyłają wyniki badań do konsultacji. Za moment w ten sam sposób sami będziemy odwiedzać naszych lekarzy.

Badania nad zachowaniem gałki ocznej prowadzone na ISS doprowadziły do rozwoju chirurgii okulistycznej, dzięki czemu teraz łatwiejsze są zabiegi poprawiające wady wzroku lub choroby oczu.

Również robotyka rozwinęła się niesamowicie, np. poprzez wykorzystanie mechanicznego ramienia umieszczonego przy stacji. Techniki tam stosowane są wykorzystywane przy budowie robotów na Ziemi, ramion używanych podczas precyzyjnych operacji oraz mechanicznych protez.

Ciekawą gałęzią, która rozwinęła się dzięki obecności stacji jest prywatny przemysł kosmiczny. Istnieją już firmy, które nie tylko podróżują na orbitę ale również dostarczają na ISS towary a w przyszłości, może nawet będą rozbudowywać jak nie tą stację to kolejne.


Przeczytaj również o największej tamie na świecie, jej wybudowanie miało wpływ na całą naszą planetę. Zapora Trzech Przełomów


Zadowoleni również powinni być kulturyści i wszyscy, którzy dbają o zdrowie. Wiele przyrządów wykorzystywanych na siłowniach oraz wiele programów ćwiczeniowych powstało gdzie? tak, w kosmosie.

ISS przyczyniło się (i nadal to robi) do ogromnego skoku nauki na naszej planecie. Pokazuje tym, jak bardzo ważne jest spoglądanie w gwiazdy i kontynuowanie podboju kosmosu – dla dobra Ziemi.

"Beyond the ISS" by L. Cline, P. Finarelli, G.Gibbs, and I. Pryke

Koniec?

Stacja, podobnie jak jej poprzednicy ma wyznaczone swoje misje oraz czas życia. Pierwszy termin zakładał opuszczenie ISS w 2016 roku, jednak został on przesunięty na minimum 2020. Jednak wszystko jak zwykle zależy od pieniędzy i polityki. Losy stacji stały się niepewne przez popsucie się stosunków pomiędzy USA a Rosją po wybuchu wojny na Ukrainie. Rosja zaczęła myśleć o budowie własnej stacji i odłączeniu swoich modułów od ISS (co najprawdopodobniej doprowadziłoby do zakończenia całej misji).

Koniec stacji jednak będzie trochę inny niż jej poprzedników. Niektóre moduły zostaną rozłączone i użyte jako elementy tworzące kolejną stację kosmiczną, która opuści orbitę i uda się w stronę Księżyca lub innych planet.

Jedna z legend ISS, komandor Chris Hadfield, kończąc swoją służbę nagrał teledysk w którym wykonuje utwór „Space Oddity” właśnie na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Zobaczyć go można tutaj: Video, maj 2015

Źródła

Zostaw po sobie ślad!